wtorek, 10 maja 2011

First Communion

Pierwsze skojarzenia? Quady, interesowność i próżność dzieci, przyjęcia na miarę wesel i laptop w pakiecie z tortem i Pismem Świętym z Saturna. To chyba najczęstsza obiegowa opinia. Moim zdaniem niesprawiedliwa. W końcu ponad 20 lat temu też stałam w tej roli. Uważam jednak, że pomimo upływu czasu i zmiany stylu życia, dziecięce serca pozostają takie same. Obserwuję Julię i widzę jak ważny dzień przed nią. Jej zadanie było znacznie utrudnione przez brak religi w szwedzkiej szkole. Wszystkie przygotowania odbywała sama. Systematycznie uzupełniała materiał podczas każdej wizyty w Krakowie. Panią katechetkę poprosiła o wyznaczenie jej roli podczas samej Komunii. Sama na youtubie znalazła i codziennie w domu ćwiczy pieśni, które bedą wykonywane podczas mszy. Przed nią próba spowiedzi i w końcu sama spowiedź. Emocje powoli sięgają Zenitu.
Sukienka, buty, rękawiczki? Oczywiście ważne. Pierwsze buty na niewielkim obcasiku, na które zgodziła się mama:) No i zgodziła się też na rękawiczki zakładane na jednego paluszka, które chyba nijak mają się do symbolu niewinności. Ale co tam:) To jedyna ekstarawagancja,niech ma :)
Tradycyjnie stroje komunijne są u nas ujednolicone, z czego się cieszę, jednak nie miałabym nic przeciwko, aby w naszej tradycji komunijnej zagościły modele proste, lekkie i zwiewne, wykonane z płótna, batystu. Zresztą spójrzcie same.






Fot. smallwhite.es


I ta naj naj naj....


Fot. teresaleticia.com



Dla gości Julia sama przygotowała zaproszenia, od wyboru kart, tasiemek do dekoracji, po wypisanie i wysłanie.









Przed nami ostatni tydzień przygotowań. Ciąg dalszy nastąpi:)

12 komentarzy:

  1. śliczna sukienka, a zaproszenia? Boskie!
    ja bym chciała, aby Jagna szła do komunii później, jak będzie starsza ... :)
    U Was na pewno będzie ładnie :) czekam na fotorelację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta naj, naj, naj, też podoba mi się naj, naj, naj:-). Bardzo podobają mi się też komunijne wianuszki z prawdziwych kwiatów, szczególnie konwaliowe. Zaproszenia są śliczne, gratulacje dla małej pomysłodawczyni:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, piękne, proste sukieneczki. Żywe kwiaty we włosach, biały bukiecik.

    OdpowiedzUsuń
  4. Julia wygląda przepięknie! Naturalność, świeżość i dziewczęcy urok... Ideał! Zaproszenia również wspaniałe, idealne na taką okazję! Czekamy na dalszy ciąg:)

    OdpowiedzUsuń
  5. absolutnie przepiękne zaproszenia! mnie bardzo przeraża co sie dzieje z przesłaniem komunii:/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasz Tymek nie będzie szedł do komunii, ale zaproszenia podchwycimy i zorganizujemy jakąś przyjemną imprezkę z włąsnoręcznie zrobionymi :)...za kilka lat :) Juleczka wygląda bardzo stylowo a zarazem skromnie i dziewczęco!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem za batystem, płótnem i prostotą. Ale ta prostota drogo wychodzi. Nieźle się natrudziłam żeby znaleźć wszystko proste, eleganckie i dziecięce.
    Życzę cudownego dnia i podziwiam wytrwałość córki w przygotowaniach. Myślę, że przeżyjecie ten dzień naprawdę wspaniale. Życzę wam tego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sukienki bardzo fajne a kartki zrobione przez Julie sa sliczne, jej zdjecie tez mi sie bardzo podoba...! Do milego... M

    OdpowiedzUsuń
  9. Kartki cudowne :) też uwielbiam taką oprawę, którą wykonujemy według własnego pomysłu :) pozdrawiam i życzę udanej komunii!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super
    u mnie na blogu do wygrania STYLOWE BUTKI, zapraszam
    misscferreira.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz rację serca dzieci pozostają takie same, to tylko my rodzice czasem przesadzamy.
    Piękne te sukieneczki :-)
    Życzę Wam a by komunia przebiegła fantastycznie i pogoda dopisała :-)

    OdpowiedzUsuń