sobota, 28 maja 2011

Muffinkowe love

Uwielbiam muffinki. Oto wczorajszy wypiek zrobiony rękoma starszej Cacanej, przy naprawdę bardzo niewielkim moim udziale.







Uwielbiam też kulturę wsochodu, o czym juz kiedyś napomknęłam tu. I choć sama nie przebywam niestety w Krakowie to szczerze Wam polecam spędzenie tego weekendu właśnie w tym zacnym grodzie. W ten weekend na krakowskim Kazimierzu odbędą się Dni Kultury Japońskiej. W ramach tej akcji przesympatyczna krakowska kawiarenka dla dzieci przygotowała cykl spotkań i warsztatów. Oto plan:

W sobotę 28 maja:
UNIWERSYTET DZIECIOM

11:00 – 12:00 warsztaty języka japońskiego
12:30 – 13:00 prezentacja Szkoły Szermierki Japońskiej Katori Shintō Ryū
13:30 – 14:30 nauka jdzenia pałeczkami, prowadzenie: Japonki mieszkające w Krakowie
15:00 – 16:00 warsztaty origami, prowadzenie: Japonki mieszkające w Krakowie


W niedzielę 29 maja:

UNIWERSYTET DZIECIOM

11:00 – 12:00 czytanie bajek japońskich po angielsku
12:30 – 13:30 „Czy znasz Japonię?” - konkurs z nagrodami
14:00 – 15:00 warsztaty kanzashi - japońskie ozdoby do włosów, Kornelia Jer
16:00 – 17:00 czytanie bajek japońskich po polsku, przy współpracy z Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha

A kawiarenka to Mufinka Cafe, miejsce przyjazne dzieciom i dzieciatym. Można się tu pobawić w przytulnie urządzonym wnętrzu, wybrać i kupić książeczkę. Nomen omen my właśnie w tym miejscu kupiłyśmy naszą Kokeshi - Yumi. Można zjeść pyszną, rozgrzewającą zupę pomidorową zwłaszcza, gdy wróciło się z zimnej Szwecji, a w krakowskiej kamienicy nikt na czas nie włączył ogrzewania. W bardziej sprzyjących okolicznościach przyrody można zjeść po prostu pyszną muffinkę i wypić kawę z pięknej czerwonej maszyny, którą panie właścicieki pieszczotliwie nazwały ferrari. Adres: róg Dajwór i Wawrzyńca.





7 komentarzy:

  1. Muffinki przepiękne, a te różyczki niesamowite...napisz przy okazji jak takie cuda uczynić...:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne serduszka.
    U mnie dzisiaj manufaktura. 3 baby będą piec 100 mufinków na jutrzejszy festyn!
    Do dzieła zatem :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne muffinki, super wyszły te "różyczki", zawsze zastanawiałam się jak po upieczeniu będą wyglądały ciastka wyciągniete z różyczkowej formy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A...to foremka taka. Za pierwszym razem nie zauważyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mmmmmmmmmmmmmmm pyszniaste musiały być!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubie muffinki a te wygladaja super apetycznie... !

    Milej niedzieli. M

    OdpowiedzUsuń