czwartek, 5 maja 2011

Singin in the Rain







W czasie deszczu dzieci się nudzą, to ogólnie znana rzecz - tak twierdzili cudowni Starsi Panowie, ale podejrzewam, że nie byli w Szwecji. Bo tam powszechnie wiadomo, że nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania. A skoro odpowiednie ubrania mogą być też ładne, to chyba nie ma nic radośniejszego od widoku szkraba taplającego się w kałużach z uśmiechem od ucha do ucha. No a poza tym od majowego deszczu się rośnie !! :))


Wybór pierwszych kaloszy dla Hanuszki mamy już za sobą. Na pierwszy strzał poszedł Playshoes, który oferuje kompletną serię przeciwdeszczową: parasole, kalosze, płaszcze. Olbrzymi wybór wzorów. W Krakowie dostępny m. in w Entliczku.





Fot. playshoes.com


W serii Trumpette najbardziej urzekły mnie kapelusze i ogólny szyk. (dostępne głównie w sklepach internetowych)


Fot. trumpette.com

A szwedzki Didriksons oprócz fajnego wzornictwa, jest praktyczny i wytrzymały, co dla każdego pracowitego kałużysty czy błocisty ma podstawowe znaczenie! (dostępny bywa w sieci InterSport)




Fot. Didriksons.com

Na koniec moja ukochana książeczka z dzieciństwa z wierszami Danuty Wawiłow, której wydanie wznowiono i wiersz okolicznościowy "Kałużyści".


"Już od rana na podwórzu
wśród patyków i wśród liści
przycupnęli nad kałużą
pracowici kałużyści.
Wygrzebują brud z kałuży,
niech kałuża będzie czysta!
Pełne ręce ma roboty
każdy dobry kałużysta!
Rękawiczką i chusteczką
dwóch błocistów chodnik czyści.
Obrzucają się szyszkami
bardzo dzielni szyszkowiści.
Dwie kocistki pod ławeczką
cukierkami karmią kota...
Świątek, piątek czy niedziela
na podwórku wre robota!
"



6 komentarzy:

  1. teraz to dla dzieci cuda robią:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysłowy plac zabaw, szczególnie ta konstrukcja na drzewie - super! Też bardzo lubię Wawiłow, mój ulubiony wiersz to "Moja siostra królewna':-). Moda "deszczowa" prezentuje się całkiem okazale:-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapelusz faktycznie szykowny. Na małej główce chyba zabawnie wygląda i słodko.
    Wawiłow uwielbiana przez moje córki,
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, czesto sie tutaj slyszy o pogodzie i o ubrankach... :-) a ksiazeczek tych starszych ostatnio coraz wiecej robia co mnie bardzo cieszy...

    Milego weekendu Ci zycze... M

    OdpowiedzUsuń
  5. mój synek ma skarpetki trumpette, które kupiłam za jakies nierozsądne pieniądze jeszcze we wczesnej ciąży. :) są jednak warte swej ceny bo teraz gdy z żalem obserwuję, że powoli stają się za małe i szukam nowych w sklepach, nie mogę odszukać zastępstwa tak wygodnego, jakościowego i ładnego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jakie cudne ubranka! Sama bym w nie wskoczyła:) A książeczka również ukochana!

    OdpowiedzUsuń