wtorek, 30 sierpnia 2011

Bag to school

Pierwszy dzwonek już tuż tuż. Pamiętacie ten dreszczyk? Kompletowanie wyprawki, wybór zeszytów pod kątem okładek, kiermasze szkolne pod koniec sierpnia i układanie wszystkiego pod linijkę we własnym biurku? Ale dziś o tym w co by to wszystko zapakować.


Leciutkie i kolorowe dla przedszkolaków i uczniów. Marka Cocoon Couture stworzona przez dwie mamy Ingrid Daniell i Melanie McLeod z Australi. Jak same mówią największą ich inspiracją są ich własne dzieci, które też równocześnie są pierwszymi testerami produktów. Nie dziwi więc, że bezbłędnie trafiają w dziecięce gusta.





Fot. www.cocooncouture.com/



Tornistry Miniseri to klasyka. Popularne we Francji, u nas kojarzą się już ze stylem retro. Miałam prawie taki sam :).Ile z nas to powie? Prawie robi różnicę. Miniseri są lekkie i materiały w niczym nie przypominają sztywnego skaju. (Nie skarżę się bynajmniej, zarówno w latach 80-tych jak i dzisiaj uważam, że miałam bardzo ładne tornistry :)). No ale dziś wolałabym, żeby Cacana nosiła taki:)



lub taki


Fot. www.miniseri.com



A jeśli plecak, to klasyczny. Model wręcz kultowy, choć powstają coraz to nowe wersje - mini, torba na laptopa itd. Zaprojektowany i wyprodukowany w Szwecji dziesiątki już lat temu, uwielbiany na całym świecie. Zresztą sprawdźcie choćby na stronie www.ilovemykanken.com. I love it!


12 komentarzy:

  1. miałam taki plecak jak na ostatnim zdjęciu, no powiedzmy że nie taki ale prawie identyczny. przywieziony z zagranicy, służył mi wiele lat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. słodziachne :D moja córa wybrała jednak kiczowaty i trendziarski z peppą pig :P:D

    OdpowiedzUsuń
  3. eh, zawsze 1 września nachodzi mnie depresja... tęskni mi się za szkołą, bardzo bardzo :( pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tornistry Miniseri są fantastyczne! Marzy mi się taki dla synka, kiedy pójdzie do pierwszej klasy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przepiekne te tornistry..
    a te torby sa genialne do przedszkola..

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolorowe torby z pierwszych zdjęć genialne. mogłabym sama mieć takich z dziesięć!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście, miałam taki skórzany tornister!
    Dziadek - szewc mi uszył.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem u Ciebie pierwszy raz, bardzo mi się tutaj podoba :) Zrobiłam sobie przed chwila folder w ulubionych "śliczne blogi" i dodałam Twój blog jako pierwszy. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  9. kaffiarko najpierw odpowiedz na najważniejsze pytanie :D czyli tak dzieci to jedzą :D moje jadły i zjadły swoje porcje calusieńkie :) potrawy , które wrzucam na bloga w 90 procentach są przez dzieci lubiane :) :D a ten sos hmmm ja jednak spróbowałabym go poszukac , bo wydaje mi się , że wszędzie się go używa:) jednak jeśli nie znajdziesz to jakimś tam odpowiednikiem chociaż bardzo jednak odległym jest polskie maggi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tornister, wspomnienia dzieciństwa, oczywiście miałam taki klasyczny, mój synek wybrał jednak nowoczesny, no cóż, inne czasy, gusta, inne dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  11. ciesze sie ze nie tylko ja "zachorowalam" na te torby, tornistry i plecaki, tak naprawde najblizej nam do plecka , bo starsza cacana juz za dorosla na tornister i worek , a młodsza ciagle za młoda
    Aga - ty szczęściaro :)
    Sandrula - moja J poszla w tym roku z plecakim po swojej cioci , 18 lat starszej, to juz chyba vintage??:), zrobilam zapiekanke :) dziewczynom smakowala :)

    OdpowiedzUsuń