środa, 10 sierpnia 2011

Pan Popper i jego pingwiny

Książka i film.
Tytułowy bohater w książce to malarz pokojowy z malutkiego miasteczka z kochającą żoną u boku i dwoma córeczkami. Marzy o podróży na Antarktyke. W filmie to mieszkający na Manhattanie agent nieruchomości u szczytu swojej kariery, rozwiedziony ojciec chłopca i dziewczynki nie mający czasu na życie rodzinne. Życie Poppera zmienia się diametralnie wraz z pojawieniem się małych lokatorów - pingwinów. I to właśnie przyjaciele z krainy wiecznego lodu pokazują Popperowi co znaczy ciepło rodzinne. Książka szybko po jej wydaniu w 1938r weszła do kanonu literatury dziecięcej. Film ma dużą szansę stać się hitem. Zrealizowany w typowo amerykanśkim stylu z Jimem Carreyem obsadzonym w tytułowej roli za oceanem podobno sciągnął tłumy. Na naszej sali kinowej było około 20 osób. Książka Richarda i Florence Atwater utrzymana w dobrodusznym, ale dowcipnym tonie, film jak na amerykańskie kino familijne przewidywalny w każdym momencie. Ale nie oznacza to, że nie warto wybrać się do kina. Przeciwnie, to całkiem dobra opcja na deszczowe dni jakich ostatnio było wiele. Julka, której książkę czytałam jeszcze w czasach przedszkolnych początkowo była zdziwiona, że to ta sama historia. Czy ta sama??? Hmmm....Nooo... obu Popperom spełniają się marzenia i są szczęśliwi :).
Polscy, dorośli czytelnicy na ogół kręcą nosem na film. Nie dziwie się. Nasze wydanie książki opatrzone jest bowiem ilustracjami nieżyjącego już Zbigniewa Lengrena. Ilustratora wręcz kultowego dla każdego, kogo babcia czytała "Przekrój". Więc kusi mnie aby i na naszej półce stanęła ta książka, choć starszej cacanej już posłużył biblioteczny egzemplarz, a na młodszą jeszcze czas nie nadszedł. I nie straszna mi ruchoma obwaluta z twarzą filmowego Poppera, gdyż po dnią kryje się ta najlepsza, prawdziwa Lengrenowska (btw. - to chyba najprzystojniejsze wcielenie Jima Carreya). W końcu nie bez przyczyny książka ta została wydana przez Dwie Siostry w cyklu Mistrzowie Ilustracji.



Fot Dwie Siostry



Fot. Dwie Siostry

6 komentarzy:

  1. Ciekawe! Zabawne ilustracje Zbigniewa Lengrena na pewno przyciągają i dodają wiele uroku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej ksiazki nie mam ale mam babcie na jabloni z tej samej serii, ilustracje Pokory ktore bardzo lubie...! a film czemu nie.., szczegolnie w takie deszczowe dni, tutaj pada od samego rana ... :-(

    Milej soboty. M

    OdpowiedzUsuń
  3. i u nas dzisiaj pada, my z tej samej serii mamy jeszcze Cukiernie pod Pierozkiem z wisniami i tez szczerze polecam, generalnie to bardzo udana seria,

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo podobają mi się twoje zdjęcia :) pomysłowe i z kolorem :) będe wpadać

    OdpowiedzUsuń
  5. Bee - bardzo mi milo, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń