wtorek, 6 września 2011

Oldschool

Za nami juz nie tylko pierwszy dzwonek, ale już pierwsze prace domowe. Znam różne sposoby na ich odrabianie. Moja młodsza siostra robiła to tylko na podłodze i przez okres pierwszej klasy tylko w rozłożonym na ten czas wigwamie :) Ja jestem tradycjonalistką. Wybieram szkolną ławę. Pamietacie jeszcze takie zielone z wgłębieniem na pióro i otworem na kałamarz?( nie używany jednak już za moich czasów :) Moja siostra nie :)



Bardzo mi się podoba ten pokoik. Magazynowa szafka pomalowana na czerwono i obszerna szkolna ławka ze schowkiem na 1001 drobiazgów. Gładkie ściany i surowa szara podłoga stanowią idealną bazę dla dominujących, intensywnie czerwonych sprzętów. Idealne warunki dla młodego geniusza.



A na początku była..... taka właśnie wiktoriańska ławka. Jednosobowa. Dla lepszego skupienia zapewne. I jeśli myślicie, że czasy jej świetności już dawno minęły, to jesteście w błędzie. Właśnie zalicza swój wielki come back stając sie główna atrakcją dziecięcego pokoju.




6 komentarzy:

  1. Super były te ławki, w których po odchyleniu blatu można było wszystko schować. Bardzo praktyczna sprawa. Teraz w szkole bardzo by się przydały.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojoj oj, ale prześliczne! Szczególnie słodki jest ta niebiesko stołkoławka, w którą do środka krzesełka można włożyć książki i czasopisma. Cudna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale bajeczne były ławeczki kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
  4. tak te w ktorych mozna bylo schowac cos pod blatem .. rewelacyjne
    I szalenie mi sie podoba pomysl na zaadaptowanie takiej szafy magazynowej ..

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspomnień czar.
    Znajomy kupił metalowe, stare biurko, pomalował na czerwono i robi furrorę.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja właśnie poszukuję czegoś takiego do pokoju córki, może ktoś wie, gdzie można taki romantyczny sprzęt zdobyć??

    OdpowiedzUsuń