czwartek, 15 grudnia 2011

Gifts and inspiration not only for Christmas part 2


Czas zabawy miękkimi klockami zdecydowanie dobiegł końca. Od czasu naszej wyprawy do Legolandu niepodzielnie rządzi seria z Kubusiem Puchatkiem. Małe rączki coraz lepiej radza sobie z rozłączaniem i złączaniem kolejnych elementów. Niedawno w ramach wspólnego zadania graliśmy rodzinnie w Tumble, jedną z naszych ulubionych gier, o czym kiedyś pewnie napiszę :). Zauważyłam, ze Hania, która dotychczas wyłącznie burzyła, bardzo starała się zbudować. Najdelikatniej jak tylko potrafiła układała kolejną warstwę klocków wyciągniętych z dolnych parti wieży. Krótko mówiąc, nadszedł czas na klocki drewniane :))))) !!!!!. W celu sporządzenia listy inspiracji dla Aniołka zaczęłąm przeglądać oferty sklepów. Okazało się, że znalezienie klocków ładnych, nie jest takie proste. Bo mnie się marzą takie jak te od Wujka Gąski :) Trochę starodawne, drewniane, rzeźbione, z literkami, cyferkami i zwierzątkami. Ręcznie wykańczane. Z duszą. Które bedę mogła kiedyś dać kolejnemu ukochanemu dziecku w rodzinie.

A na końcu znaleziska z Etsy. Też fajne, ale z pewnością obok, a nie zamiast.
Ps. Jeśli znacie miejsce z takimi klockami prosze o odzew :)




Te od Uncle Goose:




Fot. www. unclegoose.com


A te z Etsy:
bardzo radosna wersja zimowa


fot. etsy, fidoodle.com

coś dla fanów Alicji


fot. etsy, stackblocks

i dla totalnych maniaczek Kokeshi jak Starsza Cacana, w celach kolekcjonerskich rzecz jasna :)


fot. etsy, stackblocks

10 komentarzy:

  1. Miałam w dzieciństwie coś na kształt ostatnich. Z rożnymi postaciami, które można było dowolnie "ubierać", zmieniać.
    Eh... sentyment! :-)
    Zimowe też przypadły mi do gustu!
    Rozbudzają marzenie o prawdziwej zimie, której wciąż nie mogę się doczekać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam tego typu klocki za młodu z alfabetem i ładnymi rysunkami... ach... dzieciństwo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdziwe cacka wyszukałaś :-) Najbardziej podobają mi się te z wątkiem zimowo-świątecznym :-)
    Bardzo jestem ciekawa Waszej ulubionej gry :-)

    P.S. Spróbuj dodać jeszcze raz mojego, teraz powinno być wszystko ok.

    OdpowiedzUsuń
  4. No to już nie wiem o co chodzi :-( Wcześniej chodziło najprawdopodobniej o mój szablon, teraz go zmieniałam i użyłam bloggerowego :-) U kilku dziewczyn już działa dobrze :-) Może za jakiś czas będzie i u Ciebie dobrze działał :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutnie dla mnie te z Alicji.
    Musze się skusić na Kokeshi - książkę.
    Nie rozumiem fenomenu, ale widzę, że świat blogowy zachwyca się laleczkami.
    Coś więc w tym być musi :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polala - wiec spiesze sie Cie poinformowac ze oprocz ksiazki o kokeshi Yumi wyszla niedawno druga część Aomi - dwie ksiazki dla dwoch siostr :) (jednak nie z wydawnictwa Dwie Siostry a z W. Format :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie numer jedne to klocki Kokeshi, przymierzam się do zakupu Yumi, tylko tata chłopców skutecznie mi to wybija z głowy - ciągle mi powtarza, że my mamy chłopców...Ale przecież to nie przeszkadza, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o zabawki z drewna swego czasu był duży wybór w TK MAXIE, tylko teraz przed świętami zdecydowanie są braki w asortymencie tego sklepu. Na allegro może poszukać w takich firmach jak: wonder toy,goki, voila, melissa&doug. Pozdrawiam i mam nadzieję, że w czymś pomogłam. U nas jest obecnie legomania:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie najbardziej podobają się te gąskowe. A szału na Kokeshi absolutnie nie jestem w stanie pojąć :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń