wtorek, 6 grudnia 2011

Zat YOU Santa Claus??

Przyszedł. Był. Zjadł ciasteczka, część zabrał na drogę. Wypił mleko i poplamił obrus :), który specjalnie dla niego uszyłam. Dostarczył mnóstwo radości, emocji i wrażeń. Wystraszył starszą siostrę, kiedy w nocy głaskał ją po głowie i pod łóżkiem zostawiał podarunek. Dziecko na wszelki wypadek nie otworzyło oczu, żeby Go nie spłoszyć:). Wstrząsnął młodszą siostrą, która radośnie zaczęła wibrować na widok małych paczuszek. Pozostawił po sobie odsunięte krzesło i w podziękowaniu za ciasteczka maślane wypieczone z najszczerszym sercem Starszej Cacanej, dziadka do orzechów dla nas wszystkich.
A na sam koniec Julia wręczyła swojej pani od nauki pianina płytę z ulubioną muzyką świateczną w przygotowanej domowo okładce. Jeszcze jakąś chwilkę temu z jej pokoju wydobywały sie dzwięki Jingle Bells grane na cztery ręce. Wniosek: dobro zawsze powraca w zwielokrotnionej dawce:)











W niedzielę całą rodziną uczestniczyliśmy w wigili organizowanej przez Polską Szkołę. Starsza Cacana w klasowym przedstawieniu była Śnieżynką.


Młodsza Cacana pierwszy raz dostała z rąk Mikołaja paczkę. I to nie byle jaką. Całą wypełniona słodyczami:)Jej radość wydawała mi się wielka, dopóki nie zobaczyłam jej reakcji, gdy Świety Mikołaj z kieszeni płaszcza wyciągnął dla niej jeszcze L I Z A K A. "I niczym orzeł ptak górski najszybszy wśród uskrzydonych...." pochwyciła swoją zdobycz. Lizak przyćmił blask Mikołaja :)












Ps. Ja dostałam śniegowce:)))

12 komentarzy:

  1. cuda, cuda - Najmłodsza wygląda zjawiskowo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobro zawsze wraca - to prawda :-))
    Julia chodzi do polskiej szkoły?

    OdpowiedzUsuń
  3. dzieki Vinti :)
    Dag - tak chodzi od tego roku, to jest szkoła działająca przy naszej ambasadzie w Sztokholmie, zajecia maja raz w tygodniu, w środe dziewczyna pada po powrocie, bo wychodzi ze szkola tego dnia zajmuje jej 12 godzin

    OdpowiedzUsuń
  4. Poplamił obrus?? No nie... :))) Ale ważne że był i że Dziewczynki zadowolone.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też nabałaganił, potarmosił i prezenty zostawił.
    Już macie ubraną choinkę?

    OdpowiedzUsuń
  6. Polala - nieeeee:)) to choinka w szkole :) my nawet ze swiatelkami czekamy do 13 , a choinka tradycyjnie 24, no moze jak rodzina bedzie robic duze zamieszanie to zarzadze ubieranie 23 :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, ze byl...! ciasteczka z kubeczkiem wygladaja bardzo zachecajaca... :-) i fajnie ze masz mozliwosc takiej szkoly, super sprawa ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale tu ładnie :-)
    Trafiłam przypadkiem i chyba zostanę na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jagoda- dziekuje i bardzo serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie. Miseczka na ciasteczka bomba :-). Rozbawił mnie ten Mikołaj na bujanym fotelu :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. piekne fotki a najmlodsza modelka cudna :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Te zdjęcia mają w sobie coś magicznego, coś co czyni je wyjątkowymi! Piękne!

    OdpowiedzUsuń