czwartek, 27 stycznia 2011

Simple the best

Jednym z moich ulubionych domów mody jest francuski Chloe. Jakiś czas temu odkryłam linie dziecięcą i od tej pory stałam się jej baczną obserwatorką. Kolekcja na wiosne / lato 2011 opiera się na prostocie fasonów i szlachetności materiałów. Bawełna, miękki dżersej, len i jedwab plus prosty krój - dzinsów, sukienek, szortów, i podkoszulek sprawiają, że kolekcja prezentuje się delikatnie i naturalnie. A w lansowanym przez dom mody stylu minimalistycznym, dziewczynki wyglądają niezwykle wdzięcznie i sympatycznie.








Fot. www. chloe.com

piątek, 21 stycznia 2011

Kokeshi

Była Heshi, będzie Kokeshi. Zaczęło się niewinnie, od trzech drewnianych laleczek przywiezionych dla cacanej z dalekiej podróży. Choć właściwie to nie był początek. Na początku było słowo. Bajka. O pięknej i dobrej Mulan. I kimono na bal przebierańców w przedszkolu. Potem były spotkania organizowane dla dzieci w Centrum Manggha w Krakowie. A potem została przepięknie wydana książeczka Annelore Parot "Yumi", o ktorej "każdy słyszał", "każdy widział", "każdy wie". Teraz mam wrażenie, że świat oszalał na punkcie tych ślicznych laleczek. Powstają co raz to nowe kolekcje dla dzieci. I takie to szaleństwo udzieliło się mojej starszaczce, a w konsekwencji mnie. Nie mam nic przeciwko, sama w jej wieku kolekcjonowałam chińskie wachlarzyki, obrazki z gejszami malowanymi na jedwabiu itd. Zgadzam sie z opinią, że kolekcjonowanie jest bradzo ważnym i potrzebnym etapem w rozwoju dziecka, nie tylko pomaga poszerzyć horyzonty, ale jak sie okazuje uczy też oszczędności i sporządzania swoich pierwszych planów ekonomicznych:). Bo jak tu nagle zostać posiadaczką 16 różnych laleczek, skoro wszystkie są takie piękne, a skarbonka nie jest aż tak wypełniona:).
I na dodatek, co rusz znajdujemy nowe - pościel, pojemniki, kosmetyki, elementy dekoracyjne i hohoho ...... wszystko z wizerunkiem Kokeshi.




I mnie ostatnio udzieliło się to szaleństwo. Na pierwszej pozycji mojej listy życzeń znajduje sę aktualnie Bento Kokeshi. Oczywiście to na lunch dla cacanej :)) Ale im naeży się cały post.


Fot. Bento &Co

wtorek, 18 stycznia 2011

Designer toys

Winylowe zabawki zaprojektowane przez najlepszych artystów młodego pokolenia. Zabawki inne, nie do końca pasujące do typowej szufladki czy kosza z zabawkami. Malowane ręcznie na winylowym płótnie figurek Munny są unikatowe. Inspirowane designem, anime czy szeroko rozumianą kulturą miejską. Zdaniem autorów "zabawka postrzegana jako naczelny artefakt popkultury jest lekkim i oryginalnym środkiem artystycznego wyrazu". Czy lekkim ? To chyba dyskusyjne. Patrząc na niektóre, przed oczami mam slideshow z Kill Billa. Nie można im jednak odmówić magnetyzmu, który zatrzymuje nas na dłużej i porusza. Czyli bez wątpienia - to Sztuka.

Moje ulubione modele to Mila Agaty Endo Nowickiej, przykuwająca intymnością, którą tchnęła w nią artystka, a także laleczka Heshi, inspirowana mangą a wykonana przez Coxie.
Oba modele juz wyprzedane. Jednak na stronie galerii nowości wciąż napływają, więc odsyłam was do strony vinylcanvas, gdzie można cały czas oglądać także te sprzedane zabawki i dokładniej zapoznać się z działalnością galerii.


Vinyl toys designed by the best artists of the younger generation. Toys other, not quite matching the typical drawer or basket with toys. Hand painted on canvas vinyl Munny figures are unique. Inspired design, anime, or the wider urban culture. According to the authors' toy-in-chief seen as an artifact of pop culture is the light and the original means of artistic expression. "Is the light? I think this is debatable. But they can not deny the magnetism, which stops us and takes longer. So without a doubt - it's art.
More vinylcanvas




Zdjęcie Heshi artystki Coxie

niedziela, 9 stycznia 2011

" Cadeaux" for little women

Wstrząśnieta i zmieszana. Tak się czuję po obejrzeniu zdjęć do sesji Cadeaux z francuskiej edycji Vouge. Wstrząśnieta tym bardziej, że sama fotografuję własne dziecko i wystawaiam to na widok publiczny. Nie, nie śmiem się porównywać. Nigdy nie zdołam zrobić samodzielnie zdjęć choć podobnie pięknych. Uwielbiam modę, także dziecięcą. Chodzenie po sklepach zaczynam zawsze od działów dziecięcych, a bawełniane śpioszki wybieram z taką samą radością jak cacane sukienki. Chętnie przeglądam też modę dziecięcą w magazynach. Ta sesja jest jednak inna. Kilkuletnie modelki w niczym nie przypominają dzieci, mają pięknie wypracowany makijaż – i bynajmniej nie chodzi o radośnie pomalowane paznokcie we wszystkich kolorach tęczy, czy teatralnie przerysowaną szminkę, biżuteria też nie sprowadza się do ślicznych koralików czy pierścioneczków, pozy i ubrania też baardzo dorosłe. Stare maleńkie czy małe księżniczki? Myślicie, że księżniczka w pióropuszu na głowie i kilkucentrymetrowch szpilach wspięłaby się na 20 puchowych pierzyn i poduch, nie mówiąc o podskokach czy bitwie na poduszki.
Pewnie marudze, bo prawdziwą księżniczką nigdy nie bylam, tylko ja udawalam.
Sesja broni sie tym, że z założenia szokować miała. Podobnie jak kilka miesięcy temu sesja włoskiej edycji zrobiona po katastrofie wycieku ropy. Tamtą w dyskursie etyka czy sztuka uznałam za piękną. Dziś mam bardzo mieszane uczucia. Więc może jednak zazdrość?? A co wy myślicie o takiej sesji?




I'm little confused, after seeing session Cadeuaux prepared by french edition Vouge. Beautiful photos and very young girls as luxury adult women. Bored, sad and blase women. I know, this session was to shock, but my feelings are mixed. What do you think about it?









czwartek, 6 stycznia 2011

First blocks

Pierwsze kolocki, lekkie, miekkie, wykonane z wysokiej jakości materiałów o ciekawym wzornictwie, z dzwoneczkami w środku. Takie właśnie są klocki pochodzące od nowojorskiego teamu Dwell Studio. Zachwycają podobnie jak cała gama tekstylnych produktów dla dzieci, od zabawek poprzez akcesoria po poduszki i posciele.








W Polsce produktyDwell Studio dostępne są w sieci sklepów Lullaby, ale najszerszy wybór dostępny jest chyba poprzez serwis amazon.com

wtorek, 4 stycznia 2011

!!! Happy New Year !!!

Święta, świeta i po świętach. Także po sylwestrowym szaleństwie. W związku z tym w szampańskim nastroju cała cacana ekipa, śle do wszystkich dziecięcych i nie tylko dziecięcych, ale też tych magicznych i bajkowych domostw i fabryk, życzenia radości, pomyślności i wszelkiej obfitości łask w nadchodzących miesiącach roku 2011. Wszystkiego Najlepszego!!!