niedziela, 8 stycznia 2012

Disney on Ice Princess and Heroes


Podczas gdy Justyna Kowalczyk zostawiała swoje skandynawskie koleżanki daleko w tyle, ja z Julią wybrałyśmy się do największej hali widowskowo - sportowej w Szwecji - Globen. Pewnie dużo z was stwierdzi, że repertuar mało ambitny :). Przedstawienie Księżniczki i Herosi, bazowało na miłosnych motywach najpopularniejszych bajek disneyowskich. Przepiękne dekoracje świetlne, dosknale wierne postaciom filmowym kostiumy, muzyczne szlagiery. Konferansjerkę prowadzili Micki i Minnie. Każdą baśń zapowiadał Dzwoneczek, który zachwycał swoją lotnością i lekkością. Dwa razy powiedziałam WOW- gdy na scenę wjechał imponujący smok i swym zionięciem zapalił lód i drugi raz gdy na scenę wjechała karoca Kopciuszka. Gdy na lodzie tańczyła Tatiana z Księcia i Żaby, moje kolana rwały się do swinga a palce same pstrykały do taktu :). Jazda na lodzie zachwycała dzieci, rodzice oklaskiwali każde podnoszenie, a wg mnie za mało było skoków. No ale cóż, czepiać się nie ma co, moje pokolenie wychowało sie na wieczorach spędzanych przed szklanym ekranem, gdy w Sarajewie Brytyjczycy Jayne Torvill i Christopher Dean zatańczyli bolero, które dziś już jest legendą. Pamiętacie jeszcze?


Disney on Ice od 24 do 26 lutego bedzie także na Torwarze w Warszawie, jeśli tylko macie okazje polecam.



Z góry przepraszam za słabe zdjęcia, ale niestety ani nie dysponowałam odpowiednim zoomem jak na taka odległość, ani umiejętnościami, zresztą światło zmieniało się z sekundy na sekundę. I karoca nie wygladala tak jak moim zdjeciu :( Była naprawdę piękna i bardzo świetlista.






























A to juz moja osobista, najbardziej cacana na świecie księżniczka, co wszystkie inne księżniczki, ma za górami i lasami i pod 150 puszystymi kołdrami i materacami:) A co !




11 komentarzy:

  1. Nie pamiętam jak to się nazywało, ale kiedy byłam dzieckiem tata zabrał mnie (aż do Tarnowa!:)) na właśnie takie disneyowksie tournee na lodzie! Całkiem o tym zapomniałam i dopiero Twoje zdjęcia odświeżyły mi te wspomnienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnie tez mam w planach taka wyprawe, ale obawiam sie,ze moja dwu latka nie wysiedzi tak dlugo. Za to lodowisko mi sie marzy juz od bardzo dawna. I jestem pewna ,ze i moja Jula choc juz nastoletnia panna to tez by takim Disneyem na lodzie nie pogardzila

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajna relacja! a Justynka dała znów z sibie wszystko, choć nawet nie śledząc każdego jej zwycięskiego kroku, można o niej pamiętać! Zuch dziewczyna, a u Was piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne widowisko! Szkoda, że nie mam na razie możliwości zabrania Juniora na coś podobnego. Czasy duetu Torvill & Dean są bliskie mojemu sercu, a jakże:-) No i nasz Grzegorz Filipowski, trochę później, mniej spektakularnie ale był nasz:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ jedziemy. Oczywiście!!!
    Właśnie wybieramy datę i kupujemy wieczorem bilety :-)
    Brać z przodu pewnie?
    Oho. Legoland, rewia i co jeszcze? :-))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne, też bym sama chętnie obejrzała. :-) Nigdy nie byłam na żadnym widowisku "na lodzie".

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne to przedstawienie. Sama bym się z chęcią na takie wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A w Szczecinie ;-))? Tutaj to nawet nie ma takiej hali, w której mogłoby się coś takiego odbyć. Pamiętam jak przez mgłę, że jak byłam mała rodzice zabrali mnie na podobne widowisko, muszę ich podpytać, bo właśnie przywróciłaś mi tym postem wspomnienie. Świetne przedstawienie, moje młodsze dziecko jest na etapie fascynacji Śnieżką i krasnalami, myślę, że byłaby poruszona i pewnie wierzyłaby, że są prawdziwe :-).

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękną niedzielę miałyście:-) Taką bajkową :-)
    Byłam podobnie jak Malena na takim widowisku na lodzie w Tarnowie, gdy byłam dzieckiem:-) Odżyły wspomnienia po Twoim wpisie :-)
    Chłopcy moi jeszcze za mali, ale jak będą starsi na pewno się wybierzemy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tez bym chciala zobaczyc z dziecmi, moze sie uda ale innym razem ...! M

    OdpowiedzUsuń