czwartek, 16 lutego 2012

Bistro L'Amour

Bistro L'Amour welcome. Powstało na potrzeby przedwalentynkowego sleepover. Julka sama sporządziła menu, upiekła muffiny i za swoje kieszonkowe kupiła Colę. Trochę martwiła się, że nie przygotowała dekoracyjnych serduszek, ale za to narysowała piekna wieżę Eiffla, którą jeśli się zgodzi po swoim powrocie, chętnie Wam pokażę:) Ostatecznie uznła, że wieża nie pasuje do wystroju baru. Bar zlokalizowany został w pokoju Cacanej, który dziewczyny opuszczały wyłącznie po to, by pograć w Just dance:). Wieczorem przeszłam selekcje przy bramce i dostrczyłam im film. I pewnie snułabym jedynie domysły, co też w owym barze się dzieje, słuchając z za ściany na zmianę Lykke Li i Mikaela Jacksona, gdyby nie show jakie nasze gwiazdy urządziły nam po przyjściu rodziców. Cóż zdjęć i nagrań nie ma, dostałam zakaz:) Można pomyśleć, że kwestia praw autorskich i Acta dotarła do 9 latków, ale tak naprawdę chodziło o to, by nie peszyć jednej z koleżanek, dla której było to pierwsze nocowanie, w obcym domu zakończone sukcesem. Radość jej i jej mamy bezcenna. A my potem zaczełyśmy się zastanawiać kiedy te nocowania zaczną nas niepokoić. Mam wrażenie, że szybko... do pełnoletności już mniej niż połowa...


























10 komentarzy:

  1. no to imprezka jak się patrzy :)
    A cola w butelkach przywodzi mi na myśl czasy dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale lokal! Do takiego baru miłośnego często bym chodziła:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne Bistro L'Amour - spełnienie dziecięcych marzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z poprzednich zdjęć wydawało mi się, że Wy odwiedziłyście jakiś lokal z takim ciekawym wystrojem :-))
    A tu proszę, wszystko własnoręcznie wykonane. Super, superrr. Cóż można więcej powiedzieć :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. co za klasa, co za szyk :) pięknie tam u Was

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba, gratulacje dla starszej Cacanej za pomysłowość!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna, i zrobiłaś mi ochotę na Colę z butelki:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie wyszło. bardzo stylowo przez ten dobór kolorów. och i cola w szklanych butelkach!

    ja również niedawno dołączyłam do blogowego świata..
    http://home-znaczy-dom.blogspot.com/ nieśmiało zapraszam do siebie..

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, tez amm ochote na Coca Cole:)

    OdpowiedzUsuń