czwartek, 10 maja 2012

Efvva Miłość od pierwszego kliknięcia


Efvva to młoda marka dziecięca spod Wawelu. Rodzima, ale jednak z pewnymi szwedzkimi inklinacjami. W czym się specjalizują? Ubranka i obuwie dla najmłodszych. Brzmi banalnie, ale uwierzcie projekty takie nie są. Dopracowane w każdym detalu. Prosta forma i wysmakowana całość. Każda rzecz to małe dzieło sztuki. Dosłownie. Wspólnym mianownikiem każego projektu jest jego ręczne malowanie i ozdabianie. Pani Ewa Wróbel Hultqvist, autorka, jest absolwentką krakowskiej ASP. Jakiś czas temu natknęłam sie na Efvvę na jednym z moich ulubionych blogów Kickan and Conckers. Zobaczyłam piękne trzewiki, ręcznie malowane, przewiązane atłasową tasiemką. Oniemiałam z zachwytu. Gdy przeczytałam, że to produkt z Polski, czym prędzej pognałam na ich stronę fb. Byłam setna i za to spotkała mnie nagroda. Nagrodą dla setnej fanki było piękne ponczo (dla Hanuszki), które pojawiło sie także we wcześniejszym poście. Wykonane z wełny, ciepłe a równocześnie bardzo lekkie, obszyte czarnymi lamówkami i ręcznie namalowanymi kwiatami. Towarzyszy naszym wyjściom już od świąt wielkanocnych, idealnie sprawdza przy niezdecydowanej wiosennej pogodzie.





Wszystkie produkty wykonane są z doskonałych jakościowo materiałów. Moje ulubione - buty- to mięciutka skóra koźlęca i owcza o doskonałych właściwościach termicznych. Wydaje mi sie, że o tym zadecydowały właśnie wpływy skandynawskie, gdzie często wykorzystuje sie skóry koźlęce, owcze i z łosia w produktach dziecięcych. Zachwyca bajkowa kolorystyka, a ręcznie malowane motywy cieszą oko każdego dziecka. Utwierdzają, że dobre buciki to nie tylko "kościółkowy" element garderoby, ale wyraz ich dzieciecej indywidualności. Oczywiście trzewiki to tylko jeden z rodzajów. Małe balerinki też znajdą coś dla siebie.

Jednak dla marki najistotniejszą rolę pełnią t-shirty, zdaniem malarki- bedące formą sztuki samą w sobie. Mnie najbardziej podoba sie kolekcja ubrań inspirowana filmami, a model Casablanca jest dla mnie po prostu zachwycający.

Znacznie więcej o marce, zwłaszcza o gotowych produktach i ich inspiracjach można przeczytać na blogu,a wszystko najlepiej aktualizować profilem fb

ps. Nie jest to post sponsorowany! Po prostu miłość od pierwszego kliknięcia :)

6 komentarzy:

  1. faktycznie śliczne buciki,
    zawsze zwracałam na uwagę na jakość wykonania ponieważ wydawało mi się to bardzo istotne kiedy dziecięce stopki się rozwijają tym bardziej się cieszę, że można kupić dobre i polskie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bo produkty rodzimych firm są niedoceniane, a nawet lekceważone
    wielu ludziom wydaje się, że to co pochodzi z zagranicy jest z natury lepsze tylko dlatego, że nie zostało wyprodukowane w Polsce... przykre, ale prawdziwe...

    uwielbiam Twoje zdjęcia, mają w sobie jakąś magię
    buciki cudne, córcia wygląda jak mała modelka

    OdpowiedzUsuń
  3. Baleriny mnie "kupiły". Bajeczne, szkoda, że nie ma córki:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przejrzałam stronę na fcb i bloga. Doprawdy zachwycające.
    Czekam na obiecaną kolekcję baletek "dla nieco starszych dziewczynek".
    Choć w 36 mogłabym śmigać spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne ponczo :-) Zajrzałam na bloga firmy i rzeczywiście fajne i ciekawe rzeczy mają :-) ThimbleLady napisała, że polskie produkty nie są doceniane, mnie się wydaje, że nie do końca jest to prawda. Coraz częściej ceni się rodzime produkty, tylko że często są one po prostu za drogie na kieszeń przeciętnie zarabiającego Polaka. I dlatego część polskich, małych firm zdających sobie sprawę z własnego potencjału uderza na Zachód i dalej. Sama mam znajomą, która produkuje designerskie domki dla lalek, ale jej głównymi rynkami zbytu są kraje Zachodu, dla Polaków są one po prostu za drogie - tylko nieliczni zdecydują się wydać sporo kasy na "zwykły" domek dla lalek.

    OdpowiedzUsuń