niedziela, 21 października 2012

Turlututu A kuku To ja !


Przed chwilą, gdy Hania jadła kaszkę tłumaczyłam, że po książkę sięgamy czystymi rękoma i traktujemy ją z szacunkiem. Ale są książki, które wymagają odmiennego traktowania, pocierania, potrząsania. Takie właśnie są książki dla najmłodszych Herve Tullet'a. "Naciśnij mnie" większość mam małolatów pewnie zna. Wczoraj z okazji spotkania z autorem zaopatrzyliśmy się w nową tytułową książeczkę. Piszą o niej , że zaprasza w podróż po magicznym świecie wyobraźni. W istocie Turlututu przybywa swoim nowym statkiem kosmicznym i podróżuje, maluje, śpiewa. We wszystkim każe sobie towarzyszyć. Zna nawet ulubioną piosenkę przedszkolaków. I tak sobie myślę jak patrzę na niego, że sam Miró żałuje, że to nie on go stworzył :)

A spotkanie udane bardzo. Sam autor zarażał pozytywną energią. Dla Hani jednak najciekawszym punktem było malowanie wielkich plam. Tak to coś w czym Hania naprawdę się spełnia :)

















11 komentarzy:

  1. Wspaniała zabawa. Też lubię plamy, wieeelkie i kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. autorzy książek dla dzieci to w większości niesamowicie pozytywnie zakręceni ludzie :) i dobrze, bo po spotkaniach z nimi dzieci będą jeszcze bardziej zarażeni czytaniem :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, Turlututu też jest u nas od warsztatów nr 1. W sumie nie planowałam zakupu, ale rozbroił mnie Ludwik, który po trzech stronach próbnego czytania na stoisku zdecydowanym ruchem wyrwał mi książkę - myślałam, że znudzony, a ten fąfel podbiegł z nią do pana zbierającego pieniądze. Przekaz był jasny - bierzemy! Nie żałuję..

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie znam tej książki! a strasznie ki się juz na zdjęciach podoba. :-)
    Hania wygląda tak obłędnie w tej fryzurze, ze napatrzeć się nie mogę!

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam o "Naciśnij mnie" - planuję sprezentować pewnej małej damie, ale póki co podobno bardzo niszczy wszelkie książeczki, więc czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. książka i u nas na liście, niesamowicie pozytywny autor, buzia mi się uśmiecha, jak go widzę na zdjęciach "w akcji" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. takie wymagające aktywności książki, to cudna zabawa dla maluchów, zachęca do czytania do niczego jednocześnie nie przymuszając
    Hania wygląda na całkowicie pochłoniętą twórczą pasją :) podobnie jak autor książeczki - niezwykle pozytywnie zakręcony gość

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mamy :) chyba czas to zmienić :)))ściskam mocno ..

    OdpowiedzUsuń
  9. pozdrawiam :) byłam tam z córką o ile dobrze pamiętam malowały na przeciwko siebie :)
    zapraszam na mojego bloga http://mamatosimisi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Serdecznie zapraszamy na Halloweenowy konkurs gdzie do wygrania jest bon o wartości 40zł do zrealizowania w księgarni Gandalf :) Jeszcze tylko przez 2 dni :)

    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/10/halloweenowa-niespodzianka.html

    Z góry bardzo przepraszam za spam...

    OdpowiedzUsuń