piątek, 28 grudnia 2012

Coś nowego, coś starego, coś z Ikea - czyli pokój Hani


Od dawna planowałam pokazać nowe pokoje Cacanych. Ale wiecie jak ostatnio było u mnie z czasem... W dodatku niewiele mi sie podobało, a zwłaszcza zdjęcia, które robiłam. Postanowiłam nadrobić zaległości przed końcem roku. Pokój Hani gotowy był jako pierwszy. Od dawna w głowie miałam jego zarys. Jest najmniejszy, ale też najbardziej przytulny. Właściwie o jego wyglądzie decydują dodatki i zabawki, które aktualnie są w użyciu.Od początku było jasne, że stanie w nim komda - kredens z lat 50- tych, po mojej babci. Od zawsze miałam do niego sentyment, babcia wyciągała z niego tofiki i iryski. 10 lat temu przemalowany na granatowo stał w pokoju Julki. Teraz przemalowany na popiel zyskał ceramiczne różowe gałki i szlachetnie skrzypi w pokoju Hanki. Stare krzeło, gdy nie siedzi na nim Rudolfinka jest moim ulubuionym miejscem do czytania bajek. Czarne rozsuwane łóżko z Ikea w momencie urządzania pokoju okazało się niedostępne. Niewiele brakowało, abym zdecydowała sie sprowadzać je ze szwedzkiej Ikeii :), ale przyszło dokładnie w dniu, w którym postanowilimy się przeprowadzić. Lampka Bambi z Ferm Living skradła moje serce od pierwszego wejrzenia, więc przemierzyła Bałtyk a potem Wisłę razem z nami. No a Muminki to absolutny must have w pokoju Hanuszy, w dodatku sama sobie je wybrała jako prezent pożegnalny opuszczając Szwecję. A więc otwieramy drzwi i serdecznie zapraszamy.















18 komentarzy:

  1. Łóżeczko jest urocze :)
    Mam podobne, ale w wersji maxi.
    A skąd te cudne muminkowe obrazki?

    OdpowiedzUsuń
  2. cudny :), piękne ich dzieciństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mogę się napatrzeć, ciągle wracam do tego pokoiku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny pokój. Detale zapierają dech (zazdroszczę rodzinnej komody i dodatków, np. lampki-jelonka).

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy takie samo łóżko u Hani. :-) Ale nie mamy takiej cudnej urody komody i takiego wspaniałego wózka.

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie wszystko gra w tym pokoju, gratulacje! sama z chęcią bym w nim zamieszkała, ale obawiam się, że to łóżko, aż tak się nie rozsuwa, hmmm ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. o jaki wspaniały ten pokoik:)))
    mogłabym się tam przeprowadzić nawet teraz zaraz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. super !! klimat troszkę zbliżony do pokoju mojej Zuzolki :0) a podusia skradła moje serdusio :))) ściskam mocno ..

    OdpowiedzUsuń
  9. i te cudowne matrioszki :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie urządzony pokoik :) wszystko do siebie idealnie pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, super. Czyli już na dobre w Krakowie? Jak już osiądziecie i zachce się Wam poznawać nowych ludzi, możemy się kiedyś spotkać na kawę, zapraszamy :) My osiedliśmy w Krakowie 2 lata temu po wieeeelu latach w Innym Kraju. Wrażenia? Wymieńmy się nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na kawe jestem zawsze bardzo chetna :)

      Usuń
  12. śliczny pokój :)
    przenieśliście troszkę Szwecji do Polski :) uwielbiam jasne kolory i przestrzeń w mieszkaniu, brakuje mi tego w domach w UK, tutaj wszystko jest mini ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudny! I w szczególe i w ogóle :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny!!!
    Doskonały w każdym calu, gdybym tylko była mała...

    OdpowiedzUsuń
  15. Pokój cudny, do tego taki "niezagracony"...bo ja to właśnie z tym mam problem. No i te zdjęcia ;) Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  16. Przecudowny pokoik..uwielbiam szaro-francuskie akcenty:) Dzisiaj tu trafiłam i juz zostaje! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń