poniedziałek, 31 grudnia 2012

Playin' With My Friends


Szalonej zabawy dla Was i dla Waszych Dzieci. A reklamowy filmik Ikea dla uśmiechu. Hania uwielbia, bez niego impreza dla niej nie istnieje :)

piątek, 28 grudnia 2012

Coś nowego, coś starego, coś z Ikea - czyli pokój Hani


Od dawna planowałam pokazać nowe pokoje Cacanych. Ale wiecie jak ostatnio było u mnie z czasem... W dodatku niewiele mi sie podobało, a zwłaszcza zdjęcia, które robiłam. Postanowiłam nadrobić zaległości przed końcem roku. Pokój Hani gotowy był jako pierwszy. Od dawna w głowie miałam jego zarys. Jest najmniejszy, ale też najbardziej przytulny. Właściwie o jego wyglądzie decydują dodatki i zabawki, które aktualnie są w użyciu.Od początku było jasne, że stanie w nim komda - kredens z lat 50- tych, po mojej babci. Od zawsze miałam do niego sentyment, babcia wyciągała z niego tofiki i iryski. 10 lat temu przemalowany na granatowo stał w pokoju Julki. Teraz przemalowany na popiel zyskał ceramiczne różowe gałki i szlachetnie skrzypi w pokoju Hanki. Stare krzeło, gdy nie siedzi na nim Rudolfinka jest moim ulubuionym miejscem do czytania bajek. Czarne rozsuwane łóżko z Ikea w momencie urządzania pokoju okazało się niedostępne. Niewiele brakowało, abym zdecydowała sie sprowadzać je ze szwedzkiej Ikeii :), ale przyszło dokładnie w dniu, w którym postanowilimy się przeprowadzić. Lampka Bambi z Ferm Living skradła moje serce od pierwszego wejrzenia, więc przemierzyła Bałtyk a potem Wisłę razem z nami. No a Muminki to absolutny must have w pokoju Hanuszy, w dodatku sama sobie je wybrała jako prezent pożegnalny opuszczając Szwecję. A więc otwieramy drzwi i serdecznie zapraszamy.















czwartek, 27 grudnia 2012

Święta , święta i po świętach


To były święta idealne. Piżamowe, szlafrokowe, trochę eleganckie i trochę na bosaka. Pachnące sosną i piernikami. Leń chyba z nami zostanie na dłużej.







środa, 19 grudnia 2012

Santa Lucia i pieczenie pierniczków

To już za nami. Upieczone już także ściany domków pierniczkowych cierpliwie czekają na dekoracje i sklejenie. Czas sobie płynie.... my zwalniamy. Hania na kolejnym antybiotyku.









piątek, 7 grudnia 2012

My 3 years old girl..



Dziękuję za życzenia zdrowia pod poprzednim postem. Jest lepiej, dziewczyny sprawiają wrażenie bardziej znudzonych niż osłabionych, więc na dziś zaplanowałyśmy pieczenie pierniczków. Zaległości na każdym polu, dziś 3 zdjęcia z trzecich urodzin  Hanuszki, choć minął już prawie miesiąc. Jeśli się uda to wrócę do tego tematu, bo zdjęcia tamtego  dnia robiłam także 60 letnią Prakticą. Rzecz w tym, że nie mam czasu dokończyć 36 zdjęciowej kliszy....Nie obiecam, że się poprawię, ale spróbuję :)





środa, 5 grudnia 2012

Dzień Rudolfa


To dziś, nie zapomniałyśmy, ale tegoroczne obchody ograniczyły się do kilkukrotnego odśpiewnia piosenki tytułowej i obejrzenia Rudolfa czerwononosego renifera. Chorujemy i słabiutko u nas. I radosnego dnia jutrzejszego życzymy. Nie upiekłyśmy ciasteczek dla Mikołaja, ale mamy nadzieję, że i tak o nas nie zapomni...