piątek, 1 marca 2013

Zamuminkowani


Ja - matka, nigdy ich nie lubiłam. Dostawałam gęsiej skórki, gdy mama kuzyna z którym u babci spędzałam wakacje zaczynała mu te wieczorne czytanki. Z opresji ratowała mnie babcia, zabierając do kuchni i kręcąc kogiel mogiel. Pamiętam, że te nieszczęsne muminki dostałam w prezencie i brzydko je przyjęłam. Mineło prawie 30 lat i karma jak bumerang, wróciła. Hanka nie odpuszcza. Zaczła jako roczne dziecko. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy kupić tę książkę. Ale na nieszczęście, chwila nieuwagi, brak blokady rodzicielskiej :) i telewizja zrobiła swoje. Na bajce nie umiała się jeszcze skupić, ale chwytliwa melodia przypałętała się na tyle, że sylaby mamamama papapapa (szwedzka wersja) zostały na długo. Od tamtej chwili, każde wyjscie do sklepu było udręką. Bystre oko widziało wszędzie Muminki, a wierzcie mi w Szwecji trudno o miejsca, w ktorych ich nie ma. Na ciastkach, ubraniach, sztućcach itp., itd. Opuszczając Szwecję w sklepie z zabawkami mogła wybrać co chciała, wybrała obrazki z Muminkami. Myślałam, że w Polsce się skończy, ale nie. Najśmieszniejsze, że ja nie tylko się z tym pogodziłam, ale sama znajduję rzeczy z Muminkami. To ja sama z chęci szczerej kupiłam foremki, żeby na Boże Narodzenie upiec dla Hani piernikowy Domek z Doliny Muminków, wcześnej kupiłam książeczkę a dziś gdy oglądała bajkę, nie pozwoliłam jej przełączyć, bo chciałam zobaczyć jak się skończy :) Zresztą jak ich nie polubić, gdy moje zamuminkowane dziecko budzi mnie od stycznia słowami "śtawaj kochany muminku wiośna mozie juź psiśła" A więc byle do wiosny!























22 komentarze:

  1. Coś jest z tymi Muminkami, Buka jak i cała bajka była postrachem wszystkich z mojego rocznika ;) a mimo to u mnie jest kilka płyt z Muminkami i były oglądane (książek akurat nie mam).
    Śliczne te spodenki z Muminkiem.
    A jeszcze co do samej bajki to ja ze swojego dzieciństwa pamiętam takie słuchowisko "Lato Muminków": http://www.youtube.com/watch?v=xKVNFMDMHLU, to akurat uwielbiałam, odsłuchałam 1001 razy. Potem na długie lata o tym zapomniałam, przypomniałam sobie na nowo gdy byłam już matką, puściłam Starszemu, spodobało się i odsłuchałam to kolejne 1001 razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśne, bo te dzieci to umiaru nie mają :)))) Hanka tez ogląda kilka odcinkow pod rząd codziennie, dialogi zna na pamięc i nic a nic jej sie nie nudzi, ale za oryginalna wersją książkową nie przepada... dzieki za info o słuchowisku, przyda się na dłuższe wycieczki samochodowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha ha,zanim przeczytalam tzn.zanim zobaczylam zdjecia pomyslalam,ze musze ci powiedzuec jakie piekne kubki i talerze ostatnio w iittala widzialam!No ale widze ze ty je juz masz!Mnie jakos nie po drodze ale planuje malej kuoic zestaw.
    Najwiecej muminkow widzialam chyba w Finlandii (?).Na lotnisku sie od nich roilo.
    My mamy jedna ksiazke ale z pewnoscia pojawi sie wiecej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Końcu Finlandia to ich ojczyzna :) byłam na lotnisku w Helsinkach, ale stamtąd akurat dla Hanuszy przywiozłam Rudolfinkę, absolutnie ulubionaą szmaciankę :), widać tamtejsze wzornictwo jest dla niej naj naj :)

      Usuń
  4. Ciesz się, że na Muminki padło, a nie na Hello Kitty, albo świnkę Peppę, albo My Little Pony. Muminki są urocze, a bajka ma dobrą kreskę. Zastawa stołowa cudna, obrazki na ścianie jeszcze lepsze. Ps. gdzie się kupuje takie foremki do wycinania pierników? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie przepadam za Muminkami tych z Semaforu, ale te japonskie lubie sama poogladac :) Moja corka za Muminkami nie przepada, ale za to uwielbia Dzieci z Bullerbyn zeby jej poczytac :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bardzo lubie Muminki. Sar tez. Ale tylu gadzetow w zyciu jeszcze nie widzialam! :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. A przyglądałam się tym foremkom na piernikową chatkę Muminków, a teraz żałuję. :-)
    Uwielbiam Muminki. Najbardziej Włóczykija. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie że znów muminki na topie:) uwielbiałam ta bajkę w dzieciństwie, córcia ma fajne gatki:P a ta książka jest bardzo pomysłowa. pozdrawiamy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziecko-skarb:))) Ja wstyd się przyznać może:P, ale oglądałam Muminki także jako duże dziecko, wyrośniete juz z Wieczorynek...a do Włóczykija już zawsze będę czuła sentyment;) heh. Nigdy nie lubiłam Panny Migotki, wydawała mi sie zawsze nijaka, teraz, jak czytam z A. to nawet ją lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej...Muminkowe gadżety widzę po raz pierwszy ale bajki nieznosiłam okropnie...jedna z najkoszmarniejszych bajek i co ciekawe moja mała też ich nie lubi...Co jakis czas wygrzebuję stare bajki żeby jej pokazać co my z tata kiedyś oglądaliśmy i Miska Koralgola nie trawi, Wodnik Szuwarek - porażka, Muminki również beeee.... The Best jest Miś Uszatek - i po tylu latach sama go chętnie oglądam i zachwycam się dzierganymi na drutach ciuszkami tej ferajny:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj ależ gadżetów udało Ci się zgromadzić ku uciesz młodszej zapewne... Ja tak sobie wspominam tę bajkę, ale za to moja młodsza siostra ją uwielbiała, a najbardziej małą mi:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Matylda jak Hania jest Muminkową fanką

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć Kaffiarka, zajrzałam dziś do Ciebie, miło mi :)
    Ja o istnieniu Muminków wiedziałam, ale chemii między nami nie było. I dopiero niedawno dowiedziałam się, że moje licealne przezwisko to imię jednego z muminkowych bohaterów :)...nie powiem jakie :)
    pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  14. ładną kolekcję uzbierałyście :)
    ja lubiłam Włóczykija za jego wolność i niezależność chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście, Muminków u Was pod dostatkiem! Trochę Ci się dziwię, że ich ie lubisz. Ja chętnie czytałabym Jagodzie książki o Muminkach. Niestety ona nie przejawia nimi większego zainteresowania. W tej chwili jest na etapie księżniczek, wróżek i koników... Naprawdę uważam, że Muminki są bardziej interesujące:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie cudne muminkowe gadżety! Ja kocham Muminki :)
    A Mała Mi to prawie jak ja - mała, ruda, głośna i wredna ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała mi podoba mi się za charakter, bo tego jej odmówić nie można :)

      Usuń
  17. Bardzo piękne te obrazki, w ogóle cała ich seria jest super: http://cache0.bigcartel.com/product_images/49597777/moomin_collection_1.jpg
    Ja bardzo lubiłam muminki w tej polskiej, kukiełkowej wersji, były trochę straszne ale pamiętam, że jako dzieci lubiliśmy się trochę pobać. Na pewno świat muminków w dużym stopniu ukształtował moją dziecięcą wyobraźnię. Niestety, moja córka stanowczo oświadczyła, ze ich nie lubi. Nie i już! W związku z tym ograniczyłam się tylko do kupienia jej pluszowej Buki;)
    swoją drogą, dopiero jako dorosła zrozumiałam, że Buka nie była straszna, tylko strasznie, strasznie samotna.

    OdpowiedzUsuń
  18. Muminki są rewelacyjne :) u nas wszyscy duzi i mali uwielbiaja. Pozdrawiam . P.S. Swietny blog!

    OdpowiedzUsuń