poniedziałek, 6 maja 2013

Motywy zwierzęce


Po wyjściu do Zoo spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Często czytam o zachwycie dzieci zwierzetami, ba nawet wspominałam jakie wrażenie wywarło na Hani Djurgarden w Sztokholmie. Tym razem nic podobnego nie miało miejsca. Hania zaliczywszy plac zabaw na terenie ogrodu zoologicznego miała w głowie już tylko powrót do domu, gdyż babcia nieopatrznie rano wspomniała, że tego dnia pomaluje Hanię prawdziwymi kosmetykami, brrrr. A że Hania pamięć słoniową ma... Julka bardziej zainteresowana była biciem własnych rekordów na skakance. Najnowszy to 220. To tyle na zadany temat.





















21 komentarzy:

  1. haha! Widze, ze wypad do zoo sie udal :D
    Ten motyl na pierwszym zdjeciu jest rewelacyjny.
    I nonszalancka Julka ze skakanka :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamietam pierwszą wizytę z Młodym w ZOO...
    Najważniejszy był plac zabaw, zyrafy i lody :)
    Dzieci inaczej postrzegają świat i tyle ...

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, super :) Julia bardzo tematycznie i stylowo w tych printach.
    my też byłyśmy w ZOO, ale zainteresowanie zwierzętami było duże, a już karmienie malutkich kózek - gwóźdź programu!

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne fotki ;) jak ja dawno w zoo nie byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha, moja właśnie uczy się skakać na skakance, skąd taka cudowna kokeshi-skakanka? prześliczna ta sukienka Hani też <3
    Tak dawno nie byliśmy w zoo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta skakanka to prezent z Noa Noa, Julka w sowim czasie uwielbiała ten sklep m.in dlatego ze przy zakupie dostawala jakis mini upominek :) zreszta panie byly przemile i bardzo cierpliwe. pamietam taka sytuacje gdy poszlysmy tam po piórnik, pani zapytała czy to na prezent a Julia odpowiedziala ze tak,pani zapakowala w jedna bibułke, potem druga, zaczela robic sie kolejka, pani zapakowała w ozdobny papier, poszla na zaplecze po ozdobna koronke do zawiazania paczuszki, kolejka juz byla naprawde niezła, pani dołożyła szydełkową zawieszkę, na koniec zapytała dla kogo bedzie ten prezent, a Julka z rozbrajajaca szczeroscia odparła ze dla niej :)))) A pani nadal z usmiechem podala jej prezent, i zyczyła wszystkiego dobrego, nawet ludzie w kolejce nie byli źli, tylko sie serdecznie usmiehali , choć ja zrobiłam sie czerwona jak burak :)

      Usuń
    2. o jeja, uśmiechali miało byc oczywiście :)) , pomijam polskie znaki, połykam literki, ale usmiecham się zawsze przez "ce ha" :))

      Usuń
    3. Jaka wspaniała historia a skakanka dzięki temu jest jeszcze bardziej niezwykła! :)
      Wiesz, myślę, że to wspaniale, że Julka z takim spokojem i przyjemnością potrafi przyjmować prezenty i to, że ktoś robi coś specjalnie dla niej. Ech, gdyby we wszystkich sklepach i kolejkach była taka miła atmosfera :)

      Usuń
  6. ;):):) przynajmniej nie czekają na Was z zamknięciem ;), cudowne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne...:) ja też podpytam o skakankę i o sweterek i sukienkę (zółta) Hani. Jezeli chodzi o zoo - to ruszamy w najbliższy weekend, jak pogoda sie nie popsuje..

    OdpowiedzUsuń
  8. :((( No właśnie tak to czasem bywa z wizytami w Zoo , u nas największą frajdą jest karmienie zwierzątek w tzw. mini zoo :)) to raczej gwóźdź programu choć plac zabaw też nie pozostaje w tyle :))) Zapatrzyłam się jednak na hulajnogę Twojej malutkiej bo moje dziewczynki dostaną właśnie takie jako jeden z komunijnych prezenciorków (tzn Jula bo Zula tak przy okazji hihihihi) i jak idzie dziewczynkom jazda ??? Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  9. 220 na skakance :) Wow :) Mi to już by nie wyszło. Dzieci to mają kondycję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne zdjęcia:)))))))) zwłaszcza to ostatnie! a na skakance wieki nie skakałam i bym poskakała sobie...oj poskakałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobra,zdjecia pozniej,na spokojnie bo jeszcze sie laduja:) Ja uwielbiam chodzuc do zoo.Dopiero co bylismy i na dniach znow zaplanowane.Mam takie ulubione miejsca gdzie moge patrzec i patrzec na niektore zwierzeta;nie wszystkie oczywiscie.Najbardziej lubie szybe i te centymetru dzielace nas miedzy nimi.Z tym ze Lily tez wykazuje spore zainteresowanie.Na szczescie bo w przeciwnym wypadku poszlabym na darmowy plac zabaw a nie ten za 20€ od osoby;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha,no i pokaz mi dziecko ktore nie koduje tego typu informacji i obietnic;)

      Usuń
  12. Nie ma jak zapewnić dzieciom rozrywkę, a potem patrzeć jak udają, że się cieszą. ;-)))
    A zdjęcia makijażu macie? :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. W majowy weekend byliśmy ze znajomymi w Zoo w ostrawie i ich 3-latka kompletnie nie była zainteresowana zwierzętami:) Za to jak najbardziej placami zabaw na terenie zoo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o skąd ja to znam! Zdjęcia Dziewczynek są przepiękne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. W naszym mieście niestety zoo brak, najbliższe mamy u zachodnich sąsiadów. Piękne kadry! Hania z tym "szałem" we włosach strasznie przypomina mi me młodsze dziecię i choć nie znam Was osobiście coś mi się wydaje, że charakterki też mają podobne ;-).

    OdpowiedzUsuń
  16. też skaczę na skakance, ale pojęcia nie mam jaki jest mój rekord ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. rozbawiło mnie zdjęcie żab :) świetne

    OdpowiedzUsuń