środa, 19 czerwca 2013

Mała ogrodniczka


Kiedy Hania była malutka przeżywałam fascynację zbawkami firmy Moulin Roty. Jednym z ulubionych był zestaw ogrodniczy, o ten. Chodziłam wokół niego i chodziłam, ogladałam wszystkie elementy z każdej strony. Znalazłam tylko jedną wadę, cenę. Może nie zaporową, ale wg mnie wygórowaną, zwłaszcza, że nie chciałam jednej rzeczy. W ostateczności kupilam zioła i papier ścierny. Z pomocą patyczków do szaszłyków (mojego ulubionego przyboru kuchennego) zrobiłam tabliczki znamionowe i umieścilam je w ceramicznych donicach z ziołami. Malutka Hania codziennie podlewała i obwąchiwała swoją balkonową uprawę. Za narzędzia ogrodnicze służyły nam łyżki kuchenne i widelec. Do czasu kiedy zobaczyłam malutki zestaw dla dzieci z firmy sia kids. I na widok ceny się uśmiechnęłam. Hania chodziła z nim do piaskownicy, potem zapomniałyśmy. W zeszłym tygodniu wypadł nam z pawlacza. Po drodze na wieś wstąpiłyśmy do Ikea po kartonowy stragan. 39 pln! Hanka oszalała na jego punkcie. Zdjęcia same się pstrykały.























Po pracowitym dniu w ogrodzie wytchnienie może przynieść tylko lemoniada :)





12 komentarzy:

  1. Hanka jest boska! a Ty to wszystko tak PIĘKNIE zaczarowywujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł z tym straganem, że w drodze na wieś. Ja na coroczny tydzień u babci na wsi chciałam w tym roku zabrać taką ślizgawkę z Lidla (widziałam w gazetce ;-), do której się podłącza wodę i dzieciaki na szczupaka po tym suną, ale może uda się przemycić jedno i drugie... Ech, sztuka wyboru i minimalizam, słaba w tym jestem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne zdjecia! I jaki fajny stragan! Dzieki za inspiracje! :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. i jaki fantastyczny kapelusz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie, nie mogę się napatrzeć!. Jeszcze podpowiem, ze metalowe łopatki (2 -czerwona i niebieska) i grabki (zielone) z drewnianymi lakierowanymi bezbarwnie trzonkami, kupowałam jakisczas temu w PEPCO, za mniej niż 10zł;-). Mały ogrodnik będzie się bawił na balkonie, jak podrośnie i nie będzie wszystkiego brał do buzi. Na balkonie hodujemy w tym roku (pomijając kwiatki), pomidory koktajlowe i dynię:]. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka wesoła, śliczna ogrodniczka...
    No i kapelusz, jestem nim zafascynowana!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też upatrzyłam sobie ten stragan ale moja Zuzka jeszcze za mała by tak się bawić jak twoja córcia ale zdjęcia z naszego ogrodu mamy i zapraszamy do nas:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie cuuudne Panie Ogrodniczki i... sprzedawczynie w ogródkowym warzywniaku! Śliczne małe Eko maniaczki :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Moulin roty rzeczywiscie piekne ale czy warto wydac tyle za cos co w innym sklepie tez jest dostepne,tylko tansze i w mniej ladnym opakowaniu?...Moze na prezent.
    U nas tez byl taki kartonowy stragan/sklep ale te kartonowe rzeczy nie sprawdzaja sie niestety na dluzsza mete..A to jedna sie oprze,upadnie itd.Poza tym duzo miejsca mi zajmowal,a pomieszczen przeciez w domu wystatczajaco.Niemniej na chwile fajny:)

    OdpowiedzUsuń