niedziela, 14 lipca 2013

Ogród doświadczeń im. Stanisława Lema w Krakowie


Zlokalizowany w Parku Lotników w Krakowie na wprost centrum handlowego M1. Tam też najlepiej zostawić samochód. Z Ogrodu można korzystać od kwietnia do października, gdyż wszystkie atrakcje zlokalizowane są na świeżym powietrzu. "Alejki i ścieżki w Ogrodzie układają się na kształt drzewa. Na zwieńczeniu "gałęzi" niczym liście znajdują się platformy. Wykonane z różnorodnych materiałów, zachęcają do eksperymentowania swoim kształtem, formą i fakturą" To miejsce, w którym działanie praw fizyki pokazane jest w sposób atrakcyjny nie tylko dla dzieci ale i ich rodziców. Świetnie bawiłam się na huśtawce, którą w ruch wprawiło kołysanie się Julki. Zresztą cena biletu rodzinnego - dla 2 dorosłych i 4 dzieci to 22 zł. Dodatkowo płatnych (5 zł) jest kilka atrakcji, np żyroskop. Na terenie ogrodu znajduje się także kino sferyczne.













Minęły już 2 tygodnie wakacji. Nasze przedszkole w lipcu pełni dyżur, więc korzystamy. Ciągłe infekcje Hani powodują jednak, że nawet w okresie letnim Cacana jest tam rzadkim gościem. W zeszłym tygodniu pod Wawelem ulokowało się smerfne miasteczko. Hania aż piszczała z radości gdy jeszcze z oddali spacerując bulwarami wiślanymi zobaczyłyśmy wielką dmuchaną postać smerfa. Gdy znalazłyśmy się na miejscu bardzo dzielnie stanęła w kolejce do zdjęcia ze Smerfetką. Z Papą Smerfem przybiła piątkę, a do Gargamela nawet nie chciała się zbliżyć :) Julka pierwszy tydzień wakacji spędziła razem ze swoja przyjaciółką u koleżanki z klasy pod Krakowem. Z opowieści wiem, że był to wspaniały czas( "mamo tylko raz 20 minut byłam na tablecie" :))) Dziewczyny spędzały czas na powietrzu, jeździły na kąpielisko, skakały na trampolinie i bawiły się w podchody. Na drugi wakacyjny tydzień przyjechały do nas kuzynki Julki w tym samym wieku. Pogodę mieliśmy w kratkę, więc tablet był w użyciu więcej niż 20 minut. Ale nie jest źle :) Oby tak dalej. W tym tygodniu Starsza Cacana wybywa bez nas do pierwszej z babć. A ja już odliczam w głowie dni do naszego wyjazdu nad morze. Status ciągle dwucyfrowy.






8 komentarzy:

  1. pełnia smurfowego szczęscia u Hani i ten błysk w oku:) doświadczalne centrum na powietrzu - fajna sprawa na wakacje..

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdrościmy ogrodu mocno;) świetna sprawa! Sama byłabym zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach szkoda, że mam tak daleko... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale emocje w oczach Hani :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas cos podobnego pod dachem jest i nie watpie ze kiedys sie wybiore.
    Trzecie zdjecie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite miejsce, sama chętnie bym się wybrała - dzieci muszą mieś ogromną frajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam, chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w kilku naszych zabawach.
    W jednej do wygrania są bardzo fajne gadżety z bajki Uniwersytet Potworny (bluzeczka, torba sportowa, przybory) na prace czekamy jeszcze 2 dni... W drugim jest możliwość przetestowania ciekawej gry edukacyjnej dla dzieciaczków - zgłoszenia przyjmujemy jeszcze tylko dziś do północy... Trzeci jest konkursem fotograficznym w którym można wygrać śliczny i mięciutki ręczniczek, poduszeczkę lub apaszkę - tutaj jest jeszcze sporo czasu :)

    Nie chciałabym nadużywać Waszej cierpliwości i nie wkleje linków, ale jeśli jesteście zainteresowani, którąś z wyżej wymienionych zabaw to zapraszam na mój profil do bloga "Babylandia". Po boku są banerki konkursowe, więc łatwo trafić na to co Was ciekawi. Jeżeli jednak nie jesteście zainteresowani to z góry chciałabym bardzo przeprosić za tę reklamę...
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy ja w koncu przyjade do Krakowa ..? nie bylam wiele lat i bardzo bym chciala to miasto ponownie odwiedzic ..!
    Usciski. M

    OdpowiedzUsuń