piątek, 20 września 2013

Lanckorona


Oddalona o jakieś 30 km od Krakowa. Nasze zielone płuca. Kiedy u nas zanieczyszczenie powietrza nie pozwala swobodnie oddychać, tam rześkie powietrze dotlenia cały organizm. Żadnych mgieł, pyłów. No i pięknie jest. Doskonale zachowana architektura drewniana z początku XX w to ewenement na skalę krajową. Mieszkańcy, którzy dbają o podtrzymanie tego uroku. Cudownie bajkowe przydomowe ogródki. Miłe knajpki, muzeum, w którym dziewczyny mogły "dotykać" eksponatów. Podwórza wypełnione ceramiką, kwiatami i kotami. Ryneczek, na którym dyskutują starsi panowie o laskach, dzieci biegają beztrosko. W kawiarni spotkany pewien bardzo znany aktor Teatru Starego i wnuczek, który zamówił babci wielką latte z bitą śmietaną. Taakie klimaty :) I tylko Góra Lanckorońska, na której znajdują się ruiny średniowiecznego zamku troszkę rozczarowała. Nie widziałam z niej ani Babiej Góry, ani Kopca Kościuszki( a miałam!). Ale za to jakie szlaki wokół niej prowadzą. Aleja Zakochanych, Aleja Cichych Szeptów....































14 komentarzy:

  1. Uwielbiam klimat małych miasteczek takich jak Lanckorona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też :) a wiesz ,że Lanckorona to właściwie wieś a nie miasteczko , prawa miejskie mieli do 1933, byłam tym bardziej zdumiona, ze mają ryneczek, i charakterystyczna zabudowe małomiasteczkową, są siedzibą gminy, ale jednak wszystkie źródła podają, że to wieś, niemniej wyjatkowej urody :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia i super klimatyczne miejsce .. oj z chęcią bym odpoczęła w takim domku .. az mi się cieplej zrobiło dzięki tym zdjęciom ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nazwy alejek jak z Ani z Zielonego Wzgórza. I zdjęcia też maja ten rozkoszny, słodki "Aniowy" klimat. Lanckorona ciągle przede mną do odkrycia.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, byłam 3 lata temu! Uroczo jest, a rynek pod górkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O Lanckoronie wiele dobrego slyszalam w moich krakowskich czasach... I wasze zdjecia takie fajne, plenery cudne, do zjec stworzone...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne zdjęcia zachęcają do zwiedzenia :) przyjemnie tu u Ciebie na blogu będę zaglądała i gorąco zapraszam do siebie sissi1910.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne zdjęcia, niesamowity klimat. Wstyd się przyznać, że o Lonckornie nie słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki cudowny klimat... Kupiłam też dla Rózi taką spódniczkę - na promocji w bananaz (taka już jestem wyrachowana, Hania będzie mogła po niej odziedziczyć ;-), jest przeurocza, sama bym taką chciała :-) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też na wyprzedaży w bananaz :), cudny ten wzór na niej

      Usuń
  10. jakie cudowne miejsce, jaki klimat - zachwycające...

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wycieczki!Blizsze,dalsze;ja to bym ciagle w drodze byc mogla:) a pieknymi gadzetami sie nie przejmuj,jeszcze beda.Ja i tym i tym oko lubie nacieszyc

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ladnie ..! takie miejsca i takie wlasnie klimaty lubie najbardziej .. :) Usciski. M

    OdpowiedzUsuń
  13. widziałam już wiele zdjęć z Lanckrony (sami jeszcze nie dotarliśmy ;), ale Wasze są tak urokliwe, że chyba najlepiej oddają klimat ze wszystkich, które widziałam do tej pory ;)

    OdpowiedzUsuń