niedziela, 6 października 2013

Julia's 11th Birthday Party


To oficjalne- jestem mamą nastolatki. I powiem wam, że w dodatku bardzo fajnej nastolatki. W tym roku na urodzinowe party zjechały kuzynki i dziadkowie. Do szkoły Julia oczywiście zabrała wielka torbę słodyczy. A samo świętowanie w gronie koleżanek rozłożymy w jakiś 2 turach sleepover. W tym roku nie miałam dobrego pomysłu na temat przewodni, więc postawiłam na pastelowe dekoracje, bo choć to już nastka to jeszcze moja słodka Jusia. Kto wie, przy dzisiejszych fascynacjach wampirzymi zabawkami, które moje dziewczyny póki co, omijają szerokim łukiem (odpukać w niemalowane) może był to ostatni raz.

W ostatniej chwili przypomniałam sobie, że nie mam żadnych dekoracji wiszących, więc girlanda powstała z muffinkowych papilotek w ciągu 2 minut. Zamiast tortu miał być sernik, jednak Jubilatka na dzień przed zmieniła zdanie. No problem, zwłaszcza, że z powodu zepsutej lodówki nie było mowy o wcześniejszym przygotowywaniu jedzenia. Tort miał być udekorowany masą plastyczną z pastelowymi wzorami balonów, chmur, ale masa plastyczna, która leży sobie w szufladzie od kilku miesięcy stwardniała na kamień i udało mi się wycisnąć tylko część dekoracji. Cake popsy? No przecież nic łatwiejszego, nie pierwszyzna, ale dwukrotnie czekolada, w której miałam je obtaczać, zamiast roztopić zaczęła się zbijać w grudy i palić. Dużo się działo. Idealnie prezentowały się tylko kupne bezy i pianki, ale w przeciwieństwie do tych domowych łakoci stoją do dziś. :)































25 komentarzy:

  1. Urodziny to ważny dzień, szczególnie dla dzieci:))) Powinno się zatem celebrować je w taki sposób, jak sobie życzy nasza pociecha. W końcu to jej/jego święto. Śliczny torcik, na miarę 11-latki...Za 7 lat będzie 18-tka:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. super rodzinne nienadente urodziny!!
    moja liwka ma chyba taką sama spodniczkę w gwiazdki - tomy tailor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż poszłam sprawdzić :) tak to TT, kupiłam jakiś czas temu w TK Maxxie i nawet nie wiedziałam, albo zapomniałam :) tego dnia kupiłam też Julce obłędny żakiet właśnie w TK Maxxie i chyba musze go niebawem sfotografować, za nim zostanie przykryty ciężkimi kurtkami, albo całkiem zapomniany na wieszaku :)

      Usuń
  3. oczywiście NIENADĘTE miało być :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpadam w biegu, ale wroce bo widze ze sie rozgadam...Za duzo tez zdjec, by ogladac je w biegu;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh.. 11 to juz z gorki.. Zaczna sie zmiany i obu wam zycze zeby przeszly jak najlagodniej dla Was .

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczęco i ładnie. Za rok i ja zostanę mamą nastolatki:)
    Serdeczności garść dla Jusi!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ladnie u was! Na zdjeciach wszystko wyglada fantastycznie. Na serio tyle rewolucji bylo przed?
    U nas zawsze cos sie dzieje przed przyjeciem. No zawsze.... ;o)

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystko przez ta lodówkę, bardzo dużo czasu zajęły nam poszukiwania nowej, jesteśmy bardzo ograniczeni miejscem, szerokością i wysokością, wreszcie sie udalo, w sobote przyjechała nowa, ale nadal stoi w przedpokoju i czeka aż przyjdzie pan i poprzerabia nam szafki. masakra jakaś

    OdpowiedzUsuń
  9. Jusia, wszystkiego cudownego, szczęśliwości i spełnienia marzeń.
    Pozdrawiam serdecznie
    Polala

    OdpowiedzUsuń
  10. Pieknie... dziewczęco i nostalgicznie... łezka w oku sie kręci:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie wygląda wszystko na zdjęciach, tort nie tuzinkowy, bardzo ładnie udekorowany, pomysł na girlandę bardzo ciekawy.... Kadry urodzinowe to żywe migawki bez pozowania, świetnie oddają klimat imprezy, przynajmniej tak to wygląda... Dużą pannę już masz w domu, 11 poważna sprawa...
    Co do wampirzyc moja Maja jest na nie, ale szał jest i to już u 3 i 4 latek o zgrozo.... Świat zwariował... Ale to jest inny temat..
    Pozdrawiam Magda...

    OdpowiedzUsuń
  12. uroczo! Wyszło fajnie - już nie dziecięco, ale wciąż dziewczęco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkiego dobrego dla nastolatki od blogowe ciotki! Ścisk wielki! Niech się spełnia marzenia! :-)
    Ale ładnie u Was!

    OdpowiedzUsuń
  14. Sto Lat dla już nastolatki?!!! Kiedy?!!! :-)), oj długo już się znamy w tym blogowym świecie ;-). Pięknie wszystko dziewczyny przygotowałyście, jak zawsze, miło się ogląda Wasze fotografie! Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Po pierwsze dobrze slyszec o fajnej nastolatce:) Ja sie troche boje tego okresu,no ale moze wszystko przed wami wiec tfu tfu, zeby nie zapeszyc.
    Ja zawsze dumna jestem z tego dorastania i rozwoju corki a jednoczesnie wiem,ze pewne rzeczy juz nie wroca:( Wiem,beda inne,rownie fajne ale mimo wszystko.Np.ta radosc gdy oboje rodzicow trzyma ja za reke i podnosi rownoczesnie do gory:)
    Znam ten stres przedurodzinowy...Chcesz zeby wszystko gralo,wszystko bylo ok,a wlasciwie zawsze cos sie wydarzy.Troche mi zawsze tez glupio ze sie stresuje bo wiadomo ze nie warto.Mnie wkorzaly albo kwiaty co to sie otworzyc nie chcialy (wyobrazasz sobie) czy guziki ktore odpadly z sukienki na pare min przed przyjsciem gosci.Mala zostala z golymi plecami;)
    Lolicakes robie czasem i ostatnio czekolada tez sie zbila.Za pierwszym i drugim razem mialam organiczna.Nie wiem,moze dlatego? Zreszta duzo z ta czekolada babrania.U nas jest juz cos plynnego o wiele latwiejszego do ozdoby.Pewnie mniej zdrowe ...
    Pomyslowe te ozdoby.
    No ale zeby juz nie przeginac,ona zadowolona?:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak to?? już nastolatka?? Wszystkiego najlepszego! Piękna dziewczyna i naprawdę urocze urodziny:))) Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach - wszystko wychodzi perfekcyjnie, bo kto by się przejmował takimi drobiazgami:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. WOW jaka duża córeczka :-) moja za tydzień skończy 14 miesięcy,a już mi się wydaje,że....za szybko rośnie ;-) urodzinki bardzo fajne, torcik piękny jednym słowem impreza udana :D buziaczki :*:) sto lat dla Jusi !

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkiego najlepszego dla nastolatki .. :) Pozdrawiam Was serdecznie. M

    OdpowiedzUsuń
  19. Mamy córki w tym samym wieku :) Wszystkiego najlepszego dla Waszej :)
    W UK nastolatką/iem jest się dopiero od 13-tki, więc powiedziałam córce, że ma jeszcze dwa lata zanim zostanie nastolatką ;)
    Swoją drogą to troszkę 'dziwne', bo dzieci zaczynają tu szkołę dwa lata wcześniej niż dzieci w Polsce, a nastolatkami są dwa lata później czyli będąc dopiero w trzeciej klasie gimnazjum ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. niedawno organizowalam pierwszy raz urodziny dla mojej trzylatki i ambitnie postanowilam wszystko zrobic wlasnorecznie, dwa dni przed dostalam strasznego uczulenia i wypadl mi dzien.moj plan byl zbyt ambitny, czywiscie nie zdazylam ze wszystkim, zwlaszcza z dekoracjami, przepis na muffinki okazal sie totalnym niewypalem, musialam leciec do piekarni po ciasteczka, tort zamiast na 8 osob byl na 4, cake popsy wcale nie okazaly sie latwizna i nie mialam czasu wszystkich obtoczyc w czekoladzie, spadaly mi z tych patykow. Nie zaluje bylo fajnie, siedzielismy az do 12 w nocy z dziecmi, ale nastepnym razem zorganizuje urodziny przez profesjonalistow, mamy takie miejsce magiczne, przeliczajac moj czas, nerwy i pieniadze, to wole zaplacic rownowartosc i dobrze sie bawic z dzieciakami.

    torcik zrobilas super i swieczki tez, sto lat

    OdpowiedzUsuń
  21. mimo przeszkód, tort wygląda rewelacyjnie :) Właśnie piję kawkę i z chęcią spałaszowałabym taki kawałek ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sto lat dla Jusi! Trochę się spóźniłam, ale życzeń nigdy za wiele! Więc wspaniałych młodzieńczych lat!
    Tort wygląda przepięknie! Chyba odgapię pomysł:)

    OdpowiedzUsuń