piątek, 13 grudnia 2013

Santa Lucia Day


Dzień dobiegł końca. Obfitował w dużą ilość wrażeń. Rozpoczął się od zapalenia światełek we wszystkich oknach w domu, wcześnie rano. Właściwie wszystko na tą chwilę przygotowane było już wczoraj, jako wykonanie zadania z kalendarza adwentowego. Dzisiaj powiesiliśmy wieniec z jemioły i tak pomyślałam sobie, że chyba zaczynam odczuwać upływ mijającego czasu, bo wszystko co działo się dzisiejszego dnia przywoływało jakieś wspomnienia. Wieniec wisi krzywo, kiedyś nie do pomyślenia, poprawiałabym do skutku, a dziś - machnęłam ręką. Hania na ten dzień od 3 lat zakłada tę samą suknie, co rok pruję tylko jedną sfastrygowaną zakładkę :) Nie zmieniła się też jej reakcja na ogień. Fascynujący. A i muszę się pochwalić - cały tydzień chodziła do przedszkola. To był dobry dzień i dobry tydzień. Mam nadzieję, że nie tylko dla nas. Dobranoc.



















3 komentarze:

  1. :):):) coraz bliżej święta ;)
    i piękny macie świecznik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudna Łucja!!! :-) Ja zapomniałam o zimnych ogniach całkiem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, ja też zapomniałam o zimnych ogniach ....

    OdpowiedzUsuń