poniedziałek, 29 lipca 2013

Roztoczańskie migawki


Zabieram was na spacer po Roztoczu. A właściwie tylko po Zwierzyńcu,miejscowości zewsząd otoczonej lasami. Cacane najbardziej były zachwycone były kąpieliskiem, które było punktem docelowym. Mnie najbardziej podobało się dojście lasem. Zaczęliśmy od zwiedzania kościółka Św. Jana Nepomucena położonego na wyspie. Obowiązkowym punktem jest także browar,który od sierpnia, po latach przerwy wznawia produkcję ulubionego lokalnego piwa Zwierzyniec. Niektórzy z was pewnie znają to miejsce z letniego festiwalu filmowego. Dalej rozpościera się przepiękny Roztoczński Park Krajobrazowy. Polecamy!



























wtorek, 23 lipca 2013

Tatuaże


Nie wisiorki, gumki czy sznurki rządzą w tym sezonie akcesoriami. Prawdziwym hitem są tatuaże. Ostatnio Młodsza Cacana dostała nawet zestaw 3 tatuaży będąc ze mną w drogerii. Obie Cacane obklejają się chętnie. I choć jeszcze nie skończyły zestawów z zeszłego roku, a które dostały, gdy gościliśmy w sieci hoteli Scandic, to ja już znajduję nowe wzory. Zmywalne tatuaże dziecięce są naprawdę coraz lepszej jakości. Przeważnie nie zawierają lateksu, zwraca się też dużą uwagę przy wyborze barwników. Mimo to potrafią się naprawdę długo nosić. Hitem u nas okazały się tatuaże Tattly- Młodsza Cacana ok 2 tyg. Starsza - 3!(Tak, kąpią się codziennie:))









tatuaże Tattly dostępne są m.in. w sklepie nikiniki.pl



Bardzo podobają się nam także tatuaże zuzutoys . Autorką rysunków jest znana ilustratorka książek dla dzieci Ola Cieślak.


A na koniec proponujemy odwiedzić profil na fb zadzwoń do mamy . Tatuaże, na których można wpisać np. nr telefonu rodziców. Ciekawe wzory i bardzo praktyczne rozwiązanie, gdy spędzamy wakacje w zatłoczonych kurortach.


Do tego wszystkiego dochodzą popularne firmy odzieżowe, mini rodini, bobo choses. Oj naprawdę jest w czym wybierać...

poniedziałek, 22 lipca 2013

Wielkoformatowa książka podłogowa


Były już książki, którymi należało potrząsać,obchodzić się w sposób niecodzienny. Teraz mamy książkę, którą z uwagi na duży rozmiar należy czytać na podłodze. Wbrew pozorom nie jest to niewygodne, książka ma miękką oprawę i tylko 12 kart. Można w niej także rysować. Bohaterami są pies i kot, którzy żyją ze sobą w przyjaźni i wspólnie podróżują. Tym razem na zaproszenie Kosmicznych Kotów udali się w podróż do gwiazd. Sympatyczna i lekka opowieść, która niejako przy okazji pokazuje jak zbudowany jest wszechświat. Mnie pokazała jak bardzo naturalne i realne dla 3,5 letniego dziecka jest przemierzanie galaktyki. Taka oczywista oczywistość - odlatujesz sobie na Księżyc, a jutro może na Marsa?

Śnieżek i Węgielek. Podróż do gwiazd.

Tekst: Przemysław Wechterowicz; Ilustracje: Aleksandra Woldańska - Płocińska

Wydawnictwo: Alegoria









niedziela, 14 lipca 2013

Ogród doświadczeń im. Stanisława Lema w Krakowie


Zlokalizowany w Parku Lotników w Krakowie na wprost centrum handlowego M1. Tam też najlepiej zostawić samochód. Z Ogrodu można korzystać od kwietnia do października, gdyż wszystkie atrakcje zlokalizowane są na świeżym powietrzu. "Alejki i ścieżki w Ogrodzie układają się na kształt drzewa. Na zwieńczeniu "gałęzi" niczym liście znajdują się platformy. Wykonane z różnorodnych materiałów, zachęcają do eksperymentowania swoim kształtem, formą i fakturą" To miejsce, w którym działanie praw fizyki pokazane jest w sposób atrakcyjny nie tylko dla dzieci ale i ich rodziców. Świetnie bawiłam się na huśtawce, którą w ruch wprawiło kołysanie się Julki. Zresztą cena biletu rodzinnego - dla 2 dorosłych i 4 dzieci to 22 zł. Dodatkowo płatnych (5 zł) jest kilka atrakcji, np żyroskop. Na terenie ogrodu znajduje się także kino sferyczne.













Minęły już 2 tygodnie wakacji. Nasze przedszkole w lipcu pełni dyżur, więc korzystamy. Ciągłe infekcje Hani powodują jednak, że nawet w okresie letnim Cacana jest tam rzadkim gościem. W zeszłym tygodniu pod Wawelem ulokowało się smerfne miasteczko. Hania aż piszczała z radości gdy jeszcze z oddali spacerując bulwarami wiślanymi zobaczyłyśmy wielką dmuchaną postać smerfa. Gdy znalazłyśmy się na miejscu bardzo dzielnie stanęła w kolejce do zdjęcia ze Smerfetką. Z Papą Smerfem przybiła piątkę, a do Gargamela nawet nie chciała się zbliżyć :) Julka pierwszy tydzień wakacji spędziła razem ze swoja przyjaciółką u koleżanki z klasy pod Krakowem. Z opowieści wiem, że był to wspaniały czas( "mamo tylko raz 20 minut byłam na tablecie" :))) Dziewczyny spędzały czas na powietrzu, jeździły na kąpielisko, skakały na trampolinie i bawiły się w podchody. Na drugi wakacyjny tydzień przyjechały do nas kuzynki Julki w tym samym wieku. Pogodę mieliśmy w kratkę, więc tablet był w użyciu więcej niż 20 minut. Ale nie jest źle :) Oby tak dalej. W tym tygodniu Starsza Cacana wybywa bez nas do pierwszej z babć. A ja już odliczam w głowie dni do naszego wyjazdu nad morze. Status ciągle dwucyfrowy.