czwartek, 22 sierpnia 2013

Baltic state of mind


Przypływy i odpływy. Powiew morskiej bryzy. Szum fal, trzepot mewich skrzydeł, przemieszczające się wydmy, kamienie, muszelki, drobniutki piasek. Dzikie plaże o zboczach porośniętych lasami iglastymi lub strome klify.
"Dorośli mają czasem wielkie kłopoty i wzdychają: Co z nami będzie dalej? Potem kłócą się, bo jedni chcą tak, a inni zupełnie inaczej. A Tobie wystarcza, że las zawsze pachnie i autobusy prowadzą tacy silni Panowie. I jeszcze zachwyca Cię, choć nie wiesz dokładnie, co to znaczy, że Tata obiecał wakacje nad polskim morzem, bo jest najpiękniejsze....."
Ten fragment został już wykorzystany na blogu, gdy pisałam o płycie dla dzieci z piosenkami Ewy Bem. Ci z was, którzy tu zaglądają od dawna wiedzą, że polskie morze jest dla mnie najpiękniejsze na świecie. Poznałam już jego kilka obliczy. Pisałam o ulubionym miejscu w okolicach Sztokholmu, gdy tam mieszkaliśmy, zachwycałam się Gotlandią tu i tu. Niedługo poznam pewnie kolejne.. bo uwielbiam tu wracać. Moja mama mówi, że pogoda nad morzem jest zawsze odpowiednia, choć wszyscy wiemy, że Bałtyk nie rozpieszcza. Ale w sumie wykąpać się w Morzu Śródziemnym czy Czarnym każdy może. Nad Bałtykiem liczy się hart ducha.