sobota, 5 kwietnia 2014

Serce Hani


Ciężko mi było zabrać się za napisanie tych paru słów,ale wszystkim zatroskanym o stan Hani jestem winna wyjaśnienie. Przede wszystkim z całego serca bardzo dziękuję za kciuki i modlitwę, za ciepłe słowa, kierowane nie tylko tu, ale też na fb czy ig. Jak część z Was wie, do domu wróciłyśmy razem po ponad 2 tygodniach. Hania powoli dochodzi do siebie. Było ciężko. Bardzo. Na operację odjeżdżała w doskonałym humorze, wiem, że do usypiania zażyczyła sobie bajkę o różowych księżniczkach. Po 5 godzinach trwającej operacji dowiedzieliśmy się, że dokonanie zaplanowanych czynności nie pozwoliłoby na przeżycie w jej stanie nawet doby, dlatego odstąpiono od sedna operacji. Następnego dnia wykonano zabieg cewnikowania, który w dłuższym okresie czasu powinien przyczynić się do poprawy stanu serduszka Hani. Pomimo dodatkowych atrakcji w przebiegu pooperacyjnym, konieczności podania adrenaliny dość szybko została wybudzona i przeszła na własny oddech. Każdy mały krok był równocześnie tym milowym. Od samego początku do wyjścia miała zapewnioną doskonałą opiekę. Gdy przeszłyśmy na kardiochirurgie miałyśmy też przemiłe towarzystwo Wojtusia, równolatka Hani i jego rodziców. Dzieciaki w podobnym tempie dochodziły do siebie, stawały na własne nóżki. My z pewnością tam wrócimy. Teraz musimy się wzmocnić. Modlimy się o cud, by funkcja prawej komory, jedynej jaka ma poprawiła się i cały układ krążenia był wydolny, by mogła podjeść ponownie do 3 etapu i by jej organizm poradził sobie z tym wszystkim. Dziś Hania wróciła do siebie, jest jeszcze osłabiona, ale to już moja Hania. Do przedszkola przed wakacjami na pewno nie wróci. Na razie powoli ogarniamy codzienność. Ja sama też wracam do żywych, myślę już o podróżach dalszych i bliższych, które pozwolą nam oddychać powietrzem czystszym niż to krakowskie. I jak zawsze mam nadzieję, tym razem że czas okaże się naszym sprzymierzeńcem.

28 komentarzy:

  1. Nie łatwy czas za Wami jak i ten jeszcze, który Was czeka. Życzę Wam z całego serca wszystkiego dobrego i będę pamiętała o małej Hani...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się martwiłam Hanią. To okropne przez co musi przechodzić żeby normalnie żyć. I Pani też i cała rodzina.

    OdpowiedzUsuń
  3. to takie przykre, dzieci nie powinny chorować:( sama jestem maą i nie wyobrażam sobie, co musisz przeżywać:( siły i dużo ciepła dla Hani, trzymajcie się dziewczyny!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ona ma siłę! Da sobie radę! To przecież Hanka :)) Mamuśka głowa do góry, tu Wszyscy mocno za Was trzymają kciuki i co tam jeszcze mamy ;)) Buziaki dla Cacanych :*

    OdpowiedzUsuń
  5. najważniejsze to teraz powolutku nabierać sił...dziękuję, że dałaś znać

    OdpowiedzUsuń
  6. Zbierajcie siły, kochane! Buziak dla Hanczyska jak stąd na Księżyc!

    OdpowiedzUsuń
  7. Łzy się cisną do oczu a na usta pytanie, dlaczego?... Życzę Wam sił, dacie radę, Hania i jej serduszko da radę!!! Trzymajcie się cieputko, będzie dobrze, zobaczycie!
    Wysyłam moc pozytywnej energii.

    OdpowiedzUsuń
  8. przegapiłam tak ważny post... czas choroby jest trudnym czasem i ogromnym wyzwaniemniech, szczególnie jeśli dotyczy dzieci, bo gdy choruje dziecko to cierpi cała rodzina... z całych sił trzymam kciuki za Haneczkę i całą Waszą rodzinę, wysyłam do Was dobre myśli i cieplutki promyk słońca, który rozświetli smuteczki i przepędzi strach,
    niech ten mały ptaszek nabiera sił do dalszego lotu

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jszcze raz pisze. Poprzedni komentarz niechcacy anulowalam... Zycze zdrowia Hani i bede o niej pamietac w modlitwie.

      Usuń
  10. o cholera...
    Dziewczyny, dacie radę, bo nie ma wyjścia.
    Trzymam kciuki i przesyłam moc pozytywnej energii!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie wiem, co napisac.... Pisalas kiedys, ze Hania ma cos z serduszkiem, ale nigdy nie mialam smialosci zapytac co. A to TA wada. Szczescie, ze w takich czasach zyjemy, kiedy jest mozliwosc normalnego zycia - czy w ogole zycia - z polowa serca. Sciskam was bardzo serdecznie i trzymam kciuki za kolejny etap.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wysyłamy masę serdeczności dla Hani - czas na pewno będzie sprzymierzeńcem, powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem z Wami całą sobą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jeśli tylko w czymkolwiek będę mogła pomóc pisz Oluś natychmiast !!!! Uściskaj baaaardzo mocno Hanulkę , a Wam życzę ogrrooooooooomnej siły by trzymać się w pionie !!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ściskam Was mocno!!
    i proszę Górę o Hani serduszko...

    OdpowiedzUsuń
  15. Haniu, ślemy masę energii i miłości dla Twojego serduszka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze ze juz w domu! Niech malutka nabiera sil!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochani myślimy o Was, uściski dla Hani.

    OdpowiedzUsuń
  18. no to cieszę się,że już po i teraz kurujcie się kochane :)
    w Krakowie byłyście na operacji? to u mnie ;) no fakt u nas powietrze za czyste nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie, że napisałaś, myślałam o Was-:) i wierzę, że wszystko bedzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  20. Sciskam was mocno. Zycze zeby panna zdrowiala w tempie expressowym. A jak Julka sobie z tym radzi?

    OdpowiedzUsuń
  21. Ściskamy Was a dla Hani wysyłamy specjalne pozdrowienia i dobre fluidy

    OdpowiedzUsuń
  22. och, jak ja mocno trzymak kciuki! ja wiem, że wszystko będzie dobrze!!!!!
    you know I <3 U Girls :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Dużo sił dla Waszej rodziny! Będę się modliła za serduszko Hani.
    Buziaki dla Hani :**

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślałam o was często i zaglądałam z nadzieją na dobre wiadomości. Trzymam mocno kciuki żeby Hania szybko wracała do pełni sił. Wierzę mocno, że kolejna operacja się uda.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie bylo mnie wiele ostatnio w blogowym swiecie. O niczym zupelnie nie wiedzialam wiec tym bardziej bardzo Was cieplo pozdrawiam i choc juz po operacji to myslami wciaz pozostane blisko Was. Pozdrawiam serdecznie i sle slodkie buziaczki dla Hani. Usciski. M

    OdpowiedzUsuń