piątek, 9 maja 2014

Poetto Beach Birthday Edition


To były perfekcyjne urodziny. Moi ukochani plus piękne okoliczności przyrody. Nie były wystawne, zakupy zrobiliśmy po drodze. Na plaży schroniliśmy się w pustej budce ratownika, by osłonić się przed szalejącym wiatrem i piaskiem. Siedzieć sobie na czystym piaseczku, pić prosecco, słuchać czułych słówek męża na tle szumiącego morza i patrzeć na beztrosko bawiące się na brzegu morza dzieci. To naprawdę jest bezcenne, a żadna karta kredytowa nie jest w stanie wynagrodzić uczucia błogostanu matki, która osusza ręcznikiem dziecko, które prosto z morza wbiegło w jej ramiona.















































13 komentarzy:

  1. Ten błogostan wypisany na Twojej twarzy… Cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. CUDOWNIE!!! Przepiękna plaża, słońce, woda, radosne dzieci i rozluźniona mama:) Czegóż więcej chcieć?!

    OdpowiedzUsuń
  3. o tak! więcej do szczescia nie potrzeba.... urodziny idealne... ja tez takie poprosze za rok:) a zdjecia cudnie dynamiczne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe miejsce. :-) I zdjęcia jak zwykle, zbieram szczękę z podłogi.
    Za nami tez już pierwsze wakacje i też na wyspie. Ale Sardynia ciągle przed nami, oszalałam po tych Twoich relacjach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo i miejsce sielankowe. Siedzieć, siedzieć, patrzeć na dzieci, celebrować chwile.... :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia! Życzę Ci kolejnych takich urodzin! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne chwile, dużo radości i uśmiechu niosące :D

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowne zdjecia!!!!!!
    a przez te smakolyki się zasliniłam :( ;)
    :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam twoje fotki sa pełne emocji

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki cudny klimat zdjęć! zachwycam się i cieszę zmysły
    i te niebieskie pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudnie! ja tez juz tesknie za wakacjami i slonecznym cieplym odpoczynkiem. Pozdrawiam. M

    OdpowiedzUsuń