niedziela, 4 maja 2014

Sardynia - nasze małe włoskie wakacje


Potrzebowaliśmy krótkich wspólnych wakacji. Kierunek został wyznaczony spontanicznie. Po 2 godzinnym locie zastaliśmy inną rzeczywistość. Przyjemne otulające w sam raz ciepło i słońce. Już sam lot był obietnicą, gdyż dzięki niskiej wysokości przelotu miałam okazje obserwować piękną linię brzegową wyspy. Jednak nie zawsze tak było. Tydzień, który tam spędziliśmy obfitował w wyjątkową zmienność pogody. Słońce, ulewy, wiatry. Choć nastawialiśmy się głównie na plażowanie trzeba było szybko zmieniać plany. Stolica wyspy Cagliari- podobnie jak Rzym usytuowana jest na 7 wzgórzach. Na jednym z takich wzgórz w dzielnicy Villanova znajdował się nasz apartament. Gdziekolwiek się nie ruszyliśmy zawsze czekał nas wyczerpujący powrót, ale tego miejsca nie zamieniłabym na żadne inne. Villanowa to jedna z najpiękniejszych dzielnic starego miasta, pełna wąskich uliczek wypełnionych kwiatami, stromo wchodzącymi w górę, a za chwilę spadającymi w dół. Pełna gwaru mieszkańców, kobiet dyskutujących w bramach lub palących papierosy w oknach, dzieci grających w piłkę na przykościelnym placyku, schnącego prania, zapachu domowych potraw. Chwilę potrwało, nim weszliśmy w rytm miasta- zapomnieliśmy o istnieniu sjesty i niewiele brakowało a już pierwszego dnia skończylibyśmy w maku. Ale znaleźliśmy pizzerię, gdzie jadali mieszkańcy, a potem kawiarnię z najpyszniejszym tiramisu(swoją drogą do tego momentu nie wiedziałam ze tiramisu może być truskawkowe).



























































17 komentarzy:

  1. Wybrałabym się na takie krótkie wakacje:)
    Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  2. no i przeniosłaś nas w inny świat ;)
    piękne detale, architektura i oczywiście Wy, na tych zdjęciach ;), mimo pogody, chyba udało się ciut wypocząć ;)?

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepięknie. Ach marzy mi się taki wyjazd.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyjazd jak marzenie... Przepiękne kadry i jaki klimat.... Po prostu wyjątkowo... Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie! I cudny klimat na zdjęciach... Aż zapachniało Włochami!
    I dobrze, że taka różnorodność pogodowa była - przynajmniej macie przecudowne zdjęcia z przecudownym parasolem ;)
    Po wakacjach w Toskanii słowa 'siesta' nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak Ty byś pokazała nawet Kozią Wólkę to bym tam chciała jechać!!!!
    pięknę zdjęcia, świetny klimat i modne dziewczyny!!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. W Pijalni Czekolady Wedla jadłam tiramisu malinowe - też pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudownie ... a Twoje kobietki już taaakie duuuże ...

    OdpowiedzUsuń
  9. I gdzie się nie ruszysz, suszy się pranie :D Cudowne zdjęcia! :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia i zjawiskowe dziewczynki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniale! Aż mi się przypomniała Chorwacja… Zazdraszczam tych cudnych wakacji, pewnie bez tłumów… :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Strrrrasznie mi się podoba sukienka Julii.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie powinnam była urodzić się na Sycylii, Sardynii ewentualnie Korsyce. A męża sobie z Korsyki właśnie przywiozłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. zazdroszczę tych cudownych wakacji. Piękne widoki.

    OdpowiedzUsuń