niedziela, 29 czerwca 2014

Wulkaniczna wyspa Nisiros


Relację z naszych krótkich, bo ledwie 8 dniowych greckich wakacji zaczynamy od wyspy wulkanicznej Nisiros. Nie dlatego,że od tego zaczęliśmy wakacje, ale ponieważ łatwo było mi wyodrębnić ten temat. Konsekwentnych estetów muszę rozczarować, uważam, że zdjęcia w tonacji greckiej z biało - niebieskim tłem to samograje, więc zmęczona upałem nieszczególnie przykładałam się do ustawień, a olbrzymia ilość zdjęć zniechęca do ich obróbki. Zdjęcia te mają dziś szczególnie wartość sentymentalną. Z tego powodu też duża ilość zdjęć Hani, której widok tamtego dnia wyjątkowo mnie rozczulał. Śpiąca, zmęczona upałem, z nieładem na głowie, pachnąca i praktycznie cały czas tuląca się jak dzidziuś, wzbudzała tkliwe uczucia u miejscowych, pomimo, że na wycieczce, była spora grupa dzieciaczków. Starsze panie, z miasteczka Nikia przynosiły jej wodę, miałam wrażenie, że jedna ze staruszek ją pobłogosławiła. Wracając do wycieczki.... wypłynęliśmy z portu w Kardamenie. Rejs zajął niecałą godzinę. Po drodze mijaliśmy wyspę,która w całości poświęcona była wydobyciu pumeksu :) Zwiedzanie Nisiros, a następnie miasteczka Nikia zaspokoiło naszą potrzebę "zobaczenia czegoś ładnego". Nie będę opisywać samej wycieczki, bo jeśli pojedziecie na Kos, to z pewnością traficie na Nisiros i dacie się uwieść opowieściom o piratach, wąskich uliczkach czy mitom o walkach Posejdona z Tytanem. Wycieczka do krateru wulkanu miała też inne pozytywne aspekty. Julia, której zabraliśmy ostatni tydzień szkolny po drodze zrobiła nam mini wykład o cząstkach, materii i zjawiskach geotermalnych :)





































































15 komentarzy:

  1. cudnie, pastelowo, romantycznie... tesknimy za ciepełkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne miejsce a zdjęcia cudowne aż mam wrażenie że czuję to ciepełko mam pytanie byliście z biurem podróży czy sami wynajmowaliście miejsce noclegowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowaliśmy się na last minute z biurem Tui

      Usuń
  3. W październiku my tez lecimy na Kos. I wybierzemy się na wyspę wulkaniczna. Wasze cudowne zdjęcia potwierdziły, ze WARTO jechać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie tam :-) Dzięki że chociaż na Twoich zdjęciach mogę widzieć tyle słońca :-) Bardzo mi go brakuje tutaj w PL :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. naprawdę uroczo... wezmę pod uwagę przy planowaniu urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wasze zdjęcia powinny prezentować się w folder biur podróży.... Uwielbiam oglądać...

    OdpowiedzUsuń
  7. 8 dni to całkiem sporo, choć pewnie chciałoby się więcej :), Haneczka tyłem -cudowne kadry ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyjemnie pooglądać w taką pogodę, jaka aktualnie u nas za oknem... :-/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, kapelusz słomkowy z uszami!!! Cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, juz sie pakuje .. :) Tutaj ostatnio chlodno, slonca nic i tylko deszczu nie brakuje. Mam nadzieje, ze nasz zblizajacy sie pobyt w Polsce bedzie cieplejszy! Pozdrawiam.M

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne, cielutkie, ale nie ze od pogody, zdjecia. jak zwykle jestem zauroczona. Julia to mądra panna, że hoho. Hanula faktycznie wzbudza takie matczyne uczucia aż by się chciało ją utulić :*

    OdpowiedzUsuń