wtorek, 16 września 2014

Na jurajskim szlaku


Miniony weekend ciszył przepiękna pogodą, więc szybko podjęliśmy decyzję,że jedziemy na zielone. Spakowaliśmy niewiele, głównie ciepłe rzeczy, bo ranki i wieczory na naszej jurajskiej wsi są chłodne nawet w środku lata. Po drodze postanowiliśmy przejechać przez Pieskową Skałę, bo ciekawe byłyśmy kolorów drzew i krzewów porastających ostańce. I trochę nas zaskoczyło,lato i zieleń.

Pieskowa Skała











Smoleń

Za nim dotarliśmy do domku zatrzymaliśmy się w Smoleniu. Ruiny zameczku poddawane są właśnie pracom konserwatorskim, więc tak naprawdę pochodziliśmy tylko trochę ścieżkami dookoła niego. Hania była zachwycona, a słowo wspinaczka uruchomiało pokłady wydawać by się mogło wyczerpanej energii.





















Ogrodzieniec

Do Ogrodzieńca nie planowaliśmy pojechać. Niedziela była upalna, a my nie mieliśmy aż tak lekkich i sportowych ubrań. Gdy padło jednak hasło wspinaczka Hania już nie odpuściła. I jej najmniej oczywiście przeszkadzał brak stosownego stroju. Ba! Jestem pewna, że gdy przyszło jej iść na K2 najpierw spakowałaby tiulową spódniczkę. W końcu księżniczką się jest a nie bywa. Była bardzo dzielna. Cała wycieczkę przemierzyła na własnych nóżkach. A musicie wiedzieć, że w Ogrodzieńcu z parkingu na szczyt zamku idzie się kawałek i to cały czas pod górkę. Sam zamek składa się z niezliczonej ilości krętych i stromych schodków. Julia zadbała o to by nie ominęła nas żadna z izb, części zamku, a mnie naiwnej wydawało się, że dla nich każda komnata, skarbiec czy prochownia będą wyglądać tak samo! W sumie to cieszę się, bo Ogrodzieniec był stałym punktem moich dziecięcych wakacji u babci. Tą beczkę miodu zepsuła tylko jedna łyżeczka dziegciu. Po tym cudownym późno letnim weekendzie Hania skończyła z ostrym zapaleniem ucha... a już było tak dobrze... 2 tygodnie przedszkola, szliśmy na rekord..













































7 komentarzy:

  1. Tak za miesiąc to będzie tam złoto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, jakby nie było to ciągle lato, przedwcześnie ulgłam jesiennej propagandzie :)

      Usuń
  2. Moje ulubione miejsca:-). Jak z rozmiarówką butów Hani? Ma ten sam rozmiar jaki nosi? Wygodne są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak bardzo sobie chwali i rozmiarówka idealna moim zdaniem

      Usuń
  3. Pięknie! przeniosłam się niemalże w ten cudowny krajobraz, dziewczynki wyglądają uroczo ! Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. Damy na zamku :) Pięknie! Dziewczynki wyglądają prześlicznie w tych cudownych sukienkach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienki dziewczynek są zachwycające !!!!!! a jak czytałam o twojej księżniczce to od razu widziałam moją Zuzolę .. Ona tylko przebiera się w domu w balowe suknie i chodzi w zabawkowych obcasach :))) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń