niedziela, 7 grudnia 2014

Pierniczki 2014


Pierwsze zadanie adwentowe tradycyjnie już polegało na pieczeniu pierniczków. Od kilku dobrych dni leżakują już sobie w puszkach i jeśli cierpliwość Hani pozwoli im przetrwać, to za jakieś 2 tygodnie część z nich, także w ramach zadania adwentowego, zostanie udekorowana. Tak naprawdę smakują nam najbardziej puste, bez lukru i posypek, ale samo dekorowanie dostarcza równie dużo radości, co ich pieczenie.























4 komentarze:

  1. Uwielbiam takie chwile. Z pozoru tak zwyczajne a warte uwiecznienia i zapamiętania. PS. Jula to cała mama :))

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne chwile, u nas pieczenie dopiero się zacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tych pierniczków, napracowałyście się :-) Ale myślę, że to przyjemna praca była :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne te muminki! My dodajemy jeszcze troche gorzkiego kakao i brazowego cukru zeby jeszcze ciemniejsze wyszly:)

    OdpowiedzUsuń