wtorek, 27 października 2015

Kreatywny październik - inspiracje


Październik to jeden z ulubionych miesięcy. Przeważnie słoneczny i już w pełni jesienny. Zaczyna się zawsze w ogrodzie pomiędzy jabłoniami a krzakami pigwy. Kończy w domowym zaciszu z farbami na podłodze. Gdzieś po drodze w parku zbieramy kasztany i kolorowe liście. W tym roku październik zaczął się dla nas od festiwalu kina dziecięcego, który w tym roku miał swoją druga edycję. Hani udało się załapać na nowe przygody Alberta Albertsona oraz dwójki ulubionych przedszkolaków Emmy i Kacpra. To już kolejna, trzecia opowieść z tej serii. Tak na marginesie zdradzę wam, że Hania marzy by na urodziny dostać Bassę ( podobnie jak w pierwszej części Emma). Miesiąc zakończył się festiwalem książek dla dzieci, w którym jednak Cacane nie wzięły udziału. Starsza Cacana spędziła bowiem 2 tygodnie nad morzem, młodsza musiała ominąć tłumy czytelników wydelikacona po kilkudniowym pobycie szpitalnym. Ale nowości książkowe i tak nadrobiłyśmy o czym pewnie jeszcze się tutaj pojawi coś nie coś. W naszym parku nie znalazłyśmy ani jednego kasztana. Mimo wszystko był to miesiąc twórczy. Obie Cacane wykonały niezliczoną ilość dekoracji jesiennych. Poniżej kilka tych, które zajęły je na dłuższą chwile. Obie dziewczyny wzięły udział w warsztatach florystycznych, gdzie przygotowały przepiękne wianki i lampiony. Ze spacerów z Hanią przynosiłyśmy koszyczki pełne liści, które następnie odszukiwałyśmy w nowości wydawniczej Zakamarków - Inwentarzu drzew. Bardzo ładnie wydanej książce, którą szczerze polecamy. Z liści układałyśmy napisy i kompozycje, którymi potem dekorowałyśmy ściany. Ale największy zachwyt pojawił się u Hani gdy do domu przyniosłam ogromny arkusz brystolu. Popatrzcie.







































3 komentarze:

  1. Dziękuję za przepiękne inspiracje. Inwentarz drzew zakupiony :) a skąd te cudne puzzle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Aniu :) puzzle kupiłam w mamissima to djeco wzór abracadabra, podobały mi sie od dawna ,ale maja 200 el. i dla Julki były za łatwe a dla Hani za trudne , w końcu sie zdecydowałam i z pomocą taty dała radę :)

      Usuń
  2. Ślicznie wyszły Hanii prace! Ja juz sie nie umiem doczekać kiedy będę tworzyła z moja córcią takie arcydzieła 😊 ale na to jeszcze kupa czasu... 😄

    OdpowiedzUsuń