sobota, 21 maja 2016

Blue Mood


Marcowe i kwietniowe dni upływały nam pod hasłem #thinkpink. Maj zdecydowanie ma kolor niebieski. Po fali "kontrolowanej" euforii dopadła nas wiosenna zmiana nastrojów. Jednego dnia martwię się o przyszłość, kolejnego wstaję z nastawieniem, że to jest ten dzień w którym rzucam pracę. W piątek żywiołowo piknikujemy by w sobotę snuć się do 17 w piżamach... Wiosna, zimni ogrodnicy, czas na zmianę czy stabilizację... Szczęśliwie jest w tym wszystkim jedna stała, rodzina. Kiedy przytula się Hanka problemy ulatują niczym błękitna chmurka od ellalu, a kiedy widzę jak znowu słońce zaczyna grać na nosie Starszej Cacanej wraca uśmiech.

Ps. Dobór garderoby absolutnie przypadkowy. Serio :)



































niedziela, 15 maja 2016

Majówka zimówka


Oj bardzo nam się tęskniło za takimi widokami. Wybraliśmy teoretycznie najgorszy czas, kiedy pół Polski postanowiło zrobić to samo co my, czyli pojechać pod Taterki. Pod drodze trzeba było wyłączyć radio, w którym cały czas trąbili jak to droga do Morskiego Oka jest juz zastawiona samochodami. My choć kierunek obraliśmy ten sam, nie mieliśmy tak ambitnych planów, zresztą dla mnie droga do Morskiego Oka jest nużąca i nawet piękny widok u celu nie osładza mi perspektywy powrotu. Szczęśliwie znaleźliśmy jedno wolne miejsce na parkingu przed trasą na Rusinową Polanę, skąd roztaczają się absolutnie najpiękniejsze widoki na Tatry. Była to pierwsza wędrówka Hani od czasów operacji i choć podczas jesiennej wyprawy na Rusinową było całkiem dobrze, to teraz całą trasę Hania przebyła w biegu i podskokach. A że kilka dni wcześniej spadł śnieg to radość z śnieżnej bitwy nie przyćmiła nawet przemoczonych stóp.



























wtorek, 3 maja 2016

Lazy Afternoon






Nie ma wątpliwości, sezon wiosna/lato 2016 wygrywają polskie marki. Prezentowana Fouremkowa sukienka wykonana z naturalnego, polskiego lnu, jest idealnie skrojona na miarę dzieciństwa. Żywiołowo wiruje z kręcącą piruety dziewczynką, w prześwitach łapie promienie zachodzącego słońca, a zestawiona z nadmiarem plastikowo cekinowej biżuterii nadal wyglada szlachetnie. Bo to właśnie magia tej tkaniny. Ja najbardziej lubię ją w połączeniu z grubymi, mięsistymi swetrami, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie będzie okazji do takich zestawień i z aktualnej kolekcji Four'eMki - Natureholic, RU będę mogła pokazać wam kolejne cudo - J' Adore:)