piątek, 25 maja 2018

Dzień Mamy z Ładnebebe i biżuterią Apart


Wiosna, maj, bzy i dzień mamy. Najpiękniejsza kumulacja roku. W dodatku od tego roku sama jestem potrójną mamą. Bycie mamą córek jest dla mnie oczywistością i przyszło tak naturalnie. Bycie mamą chłopca nadeszło niespodziewanie i choć wiem, że pięknie dopełniło moje macierzyństwo czuje, że jeszcze nie raz mnie zaskoczy. Ten rok jest wyjątkowy w domu pojawiło się maleństwo, do szkoły odprowadzam drugoklasistkę a najstarsza córka po wakacjach zaczyna liceum. A przecież odkąd po raz pierwszy zostałam mamą nie upłynęło tak dużo czasu. Choć moją kochaną Trójeczkę dzielą duże różnice wieku, uwielbiam patrzeć na nich gdy są razem. Ale wiem, że każde dziecko potrzebuje relacji z mamą jeden do jednego. Ja z resztą też :) Te młodsze i bardziej od nas zależne mają ułatwione zadanie, najstarsze, najbardziej wyrozumiałe cierpliwie czeka.... Dlatego nie wahałam się ani chwili. Pięknego majowego dnia spakowałyśmy się i ruszyłyśmy z Julią pociągiem do Warszawy. Na dwa dni tylko my dwie. Nasz czas. Wiosna, maj, bzy i Warszawa. Knajpki, małe zakupy, spacery. I sesja. Magiczna. Nasza wspólna. Zrealizowana przy współpracy Ładnebebe i Apart w ramach cyklu Apart blisko mam. Magiczne zdjęcia, które do dziś dostarczają mi wzruszeń zrobiła Ewa Przedpełska, a Paulina Filipowicz poprowadziła nas po pięknych zakątkach Warszawy a potem tak opisała nasze spotkanie, że ściska mnie w gardle gdy to czytam. Ten dzień był wspaniałym zwieńczeniem naszej podróży. Julia i ja do dzisiejszego dnia nie ściągnęłyśmy biżuterii z tej sesji. Gdy po raz pierwszy patrzyłam na naszyjniki z serduszkiem i nasze bransoletki widziałam śliczne dziewczęce cacuszka, które cieszyły oczy swoim delikatnym dekorem. Dziś to taki nasz talizman. Tylko nasz (choć ja po cichu marzę,że kiedyś córeczki Julii, a mojej wnuczki, tylko ciii, nic Jej nie mówcie).